środa, 11 września 2013

Niania w parku

Siedzi sobie w parku pewna starsza Niania,
siedzi sobie siedzi cała nadąsana.

Siedzi sobie w parku owa starsza Niania,
ma ze sobą Dzieci, jest umalowana.

Dalej siedzi w parku owa starsza Niania,
głos ma wręcz ochrypły od upominania.

Ciągle siedzi w parku owa starsza Niania
pupa ją już boli od przesiadywania.

Dwie i pół godziny Dziecko w wózku siedzi,
jak to jest możliwe, że tyle wysiedzi???

Owoców nie chciało, a to Nianię złości
i się nasłuchało Jej obrzydliwości.

Drugie Dziecko w piasku cudne babki klepie,
samowystarczalne, całe uśmiechnięte.

Dziecko biegać chciało, to się dowiedziało,
że w parku jest brudno, pomyślało: "Trudno".

Ugodowych dzieci pilnuje ta Niania,
no więc czemu siedzi cała nadąsana???

Nagle Niania widzi (dalej nadąsana),
że z przodu nadciąga owych Dzieci Mama!

Wstaje starsza Niania trochę nadąsana
i szybko do piasku robi babkę "banan".

I zdaje relację szczęśliwej Mamusi,
co Dziecko zrobiło, co dziś zrobić musi.

Pewnie i zapłatę wkrótce znów otrzyma
w końcu Jej pilnuje i córki i syna!

2 komentarze:

  1. Doskonale podsumowany dzień z życia naszej najgorszej osiedlowej niani :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)