piątek, 27 września 2013

Reprymenda dla pralki

Pranie znów wystaje z kosza,
co mnie nieco złości.
Nie przestaje wołać do mnie
w całej objętości.

Ile tego prania, ile
jeszcze w życiu zrobię?
Dobrze, że już pralka Frania
jest w innej epoce...

Kolorowe frutki-tutki,
fafki, fifa-rafki,
każdy inny tam materiał,
włochaty i gładki.

Nie ma co narzekać, zatem
pranie już się kręci,
ale co to? Co ja słyszę?
coś tam strasznie rzęzi!

To się z miejsca zrywam zatem,
wprost na równe nogi,
patrzę...moja pralka wyszła
ze swej obudowy!

Co się jej tam nie podoba?!
Toć zawsze w niej stała!
Stolarz dla niej przecież zrobił,
drewniana z merbau'a!

Stoję dalej, patrzę na nią,
trzęsie się jak piernik.
Nie wiem czemu tak wędruje,
tak się dziwnie kręci...

To ją trzymam z całej siły,
aż mnie bolą ręce,
chcesz mnie wpędzić do mogiły???
Nie mogę już więcej!!!

Wreszcie koniec. To się pytam,
o co tobie chodzi???
Przyszła krzywda? Chcesz uciekać
i się oswobodzić???

Ona zaś mi odpowiada:
smutno mi tu samej,
pranie robię ciągle w kółko...
i kolejne pranie!

O litości! To jej mówię:
TAK W KÓŁKO! A jakie?!
Chcesz inaczej pranie kręcić...?
W trójkąty, w kwadraty ...?

O litości! Dalej mówię,
tyś od tego przecież,
każde urządzenie tutaj
ma swoiste cele!

Wracaj tam na swoje miejsce,
do swej obudowy!
Nie chcesz mnie posłuchać- przyjdzie
Konserwatorowy!

Chcesz żeby cię ostukiwał?
Żeby reperował?
A skąd wiesz, czy mi nie powie:
"Przyda Wam się nowa...".

POSŁUCHAŁA. Stoi grzecznie
w swojej obudowie.
Mam nadzieję, że już dzisiaj
nic więcej nie powie.

3 komentarze:

  1. Nosz kurde, talent masz jak nie wiem! Choćbym tutaj kwitła pół godziny, nie umiem wymyślić ani pół sensownego rymu, żeby pochwalić Twoje cudne wierszyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niegrzeczna pralka ;) świetne :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)