sobota, 14 września 2013

Za wielkim murem ... (bajusia)



Za wielkim murem

Było siedem gór,
Było siedem rzek,
Był też wielki mur,
Był też słoik-wek.

Słoik- wek? A co to?
Skąd on się tu wziął?
Coś się pomyliło,
Że to tu wskoczyło.
A więc…

Było siedem gór,
Było siedem rzek,
Był też wielki mur,
Był też mamy krem.

Mamy krem? A skąd on?
Skąd on się tu wziął?
Coś się pomyliło,
Że to tu wskoczyło.
A więc…

Było siedem gór,
Było siedem rzek,
Był też wielki mur,
Był też ptaków ćwierk.

A za murem tym,
Było kwiatów sto,
Któż to mieszkał w nim?
Duży biały ząb.

Duży biały ząb?
Skąd on się tu wziął?
Coś się pomyliło,
Że to tu wskoczyło.
A więc…

Było siedem gór,
Było siedem rzek,
Był też wielki mur,
Był też ptaków ćwierk.

A za murem tym,
Było kwiatów sto,
Któż to mieszkał w nim?
Chipek sobie żył!

On miał imię swe,
Miał rodzinę swą,
Jego imię to
Purpurowy Słoń.

Purpurowy Słoń?
Skąd on się tu wziął?
Coś się pomyliło,
Że to tu wskoczyło.
A więc…

Było siedem gór,
Było siedem rzek,
Był też wielki mur,
Był też ptaków ćwierk.

A za murem tym,
Było kwiatów sto,
Któż to mieszkał w nim?
 Chipek sobie żył.

On miał imię swe,
Miał rodzinę swą,
Jego imię to
Fernandinando.

Ma swą żonę też
Fernandinan
Złote włosy ma,
Białe ząbki, wiesz?

(To dlatego tak
Bardzo o nie dba).

Fernandinando
Czarne włosy ma,
też o nie dba, jak
Fernandinanda.

Fernandinando,
Fernandinanda
Mają dzieci swe,
Razem bawią się.

Ale śmiesznie jest,
Bo imiona ich
Takie same ,
Jak Rodziców swych!

Fernandinandka,
Fernandinandek
Mają łóżka dwa
I kołderki dwie.

Smacznie sobie śpią,
Gdy za oknem noc,
A gdy wstaje dzień,
Idą bawić się.

Ale zaraz, stop!
Jeszcze robią coś,
Co nazywa się,
Mycie ząbków, bo

Dbają o nie jak
Mama i tata.
Przez to białe
I nic nie bo!

Fernandinandka
Ma kucyki dwa,
One złote,
Pięknie zawsze lśnią.

Fernandinandka
Bardzo o nie dba,
Rano czesze je
I wieczorem też.

Fernandinandek
Czarne włosy ma
Też o nie dba jak
Fernandinandka.

Ale zaraz, stop!
Robią jeszcze coś,
Co nazywa się,
Ubieraniem, wiesz?

Fernandinandka
Ma więc sukienki,
Fernandinandek
Za to spodenki.

Dzieci cieszą się,
Ale zaraz, stop!
Jeszcze robią coś,
Jedzą śniadanko!

Fernandinandka,
Fernandinandek
Dobrze wiedzą, że
Zdrowo trzeba jeść.

Wędlina i ser,
Warzywa i ryż,
Owoce i chleb,
Wszystko jedzą więc.

Jak już zjedzą wtem
Idą bawić się,
Bawią również się
Z kotkiem i pieskiem.

Ale fajnie jest,
Dzieci cieszą się,
Cieszy również to
Mamę i ta.

Potem znowu zaś
Wstaje nowy dzień,
Jedzą śniadanko,
Idą czesać się,

Ale nie myśl, że
Dzieje tylko się
Zawsze tylko to
Oj nie, nie, nie, nie!

Bo za murem tym,
Tam gdzie kwiatów sto,
Jest też słoik-wek,
Purpurowy słoń

Opowiem Ci więc
Cóż tam dzieje się,
Opowiem Ci więc
następnym razem!

Fernandinando,
Fernandinanda,
Fernandinandek,
Fernandinandka

Pozdrawiają Cię
I machają Ci
Smacznie sobie śpij
Spij  …(imię)… śpij.

Koniec części pierwszej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)