piątek, 4 października 2013

Zaczarowany pędzel

Lepiej chyba, żeby było
tak jak czasem w bajkach,
że się stworki pojawiają
i znikają w fajkach!

Albo lepiej żeby samo,
samo się zdarzyło,
żeby sobie czarowało,
żeby w coś zmieniło...

Może by tak pędzel w domu
mieć zaczarowany,
czarną dziurę by się chować,
albo z gąbki ściany....?

Może by tak mieć sztalugi
i farby z tym pędzlem,
może by nim namalować
przy kowbojkach frędzle?

Już wiem! Nic nie będę wiedzieć
co pędzel dyktuje,
ja go tylko trzymać będę,
on sam namaluje!

To co pędzel sobie zmyśli
znajdzie się na płótnie,
może to abstrakcja będzie-
to i będą kłótnie!

Wszak każdy z nas przecież patrzy
lecz każdy inaczej,
każdy oczy swe uraczy
tym malunkiem raczej!

Abstrakcja namalowana
dla mnie jest magiczna,
wtedy widzę co chcę widzieć,
dlatego tak śliczna!

Ależ by to było gdyby
istniał taki pędzel...!
Mógłby związać przy kowbojkach
na supełek frędzel!

Mogłabym nim namalować
magiczną krainę,
potem weszłabym w ten obraz,
ale byś miał minę.....!!!

Możesz ze mną wejść w ten obraz,
chętnie Cię zabiorę.
Ja na pewno zanim wejdę
w suknię się przebiorę,

co by wstydu nie narobić,
bo w tamtej krainie
nie ma mowy o szarości
i żadnej rutynie!

To co idziesz ze mną
w wyobraźni swojej?
Jak Ty pójdziesz i ja pójdę
to będzie nas dwoje!

zdjęcie: fundacja zaczarowany pędzel

2 komentarze:

Dziękuję za komentarz :)