niedziela, 15 grudnia 2013

Cięcie nr 1

Pierwsze nasze wydarzenie
wczoraj miejsce miało.
Poszły wczoraj w ruch nożyczki,
tańcowały śmiało!
Babcia wczoraj "ciach" zrobiła
i pukle przycięła.
Na pamiątkę w torebusię
pukla tam upchnęła.
Zawinięty, zakręcony
jeden pukiel mały,
jeden mały kosmyk włosów
całkiem okazały :)
Moje cudne sprężynowe
loki poskręcane...
milion razy poczochrane
i wycałowane...

2 komentarze:

  1. Aruś wystrzyżony??? O RETY, muszę go zobaczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko grzywka przystrzyżona :) Cała reszta loków jak była tak jest :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)