wtorek, 21 stycznia 2014

Dzień leniwca

Nic nie robię
w sufit patrzę
i patrzeniem
się uraczę.
Straszny Śpioch dziś
jest z Arusia
co przytula
Go podusia.
A za oknem
tak pochmurnie
wieje, mokro,
zimno, nudnie.
Ancia dziś
rozleniwiona
grubym kocem
otoczona.
Piszę sobie
znów wierszyki,
moje krótkie
słowne triki.
Mam pierogi
zamówione,
pewnie teraz
są klejone.
Obiad dziś
bezwysiłkowy,
bo przyniosą
nam gotowy!
Palcem dzisiaj
nic nie kiwnę,
czy to aby nie jest dziwne...? :)

9 komentarzy:

  1. Takie dni są potrzebne dla zdrowia psychicznego :P Oj pierożki, ach, smaka mi narobiłaś! Ostatnio pokochałyśmy z Zosią serowe, pewnie w piątek znów zamówimy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ze szpinakiem?! Jadłaś? Pycha są! Nawet ja jem, choć są z fetą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam, pycha! I ruskie mają boskie! I nawet z mięsem mają pyszne, choć nie przepadam :)

      Usuń
  3. Chciałabym mieć taki dzień....

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym mieć taki dzień....

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym mieć taki dzień....

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę pierogarni:) i maluchów, które śpią jeszcze w ciągu dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. my wczoraj wariowalismy w domu, a dzis na sniegu. był mały problem z powrotem, bo biały puszek tak przypadł miłoszowi do gustu, że nawet wpół przemarzniety nie chciał wejść do domu:) a taki dzień to i mi by sie przydał, ale samej w domu...

    OdpowiedzUsuń
  8. My też mamy swoją pierogarnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)