środa, 15 stycznia 2014

Pomelo

Gruboskórne, okazałe
trochę ciężkie i nie małe!
Długo trzeba Cię obierać,
ponacinać, pootwierać,
pozaglądać, powykręcać.
Nie chcesz zmieścić się w mych rękach!
Zdarłam z Ciebie żółtą skórę,
napotkałam biały puszek!
Czy to puszek? Czy to gąbka?
Oj, na pewno nie jest słodka!
A pod gąbką grube ćwiartki,
odmierzone jak od miarki!
Są błonkami otoczone,
przytulają się ścieśnione,
słodko-gorzkie i skwaszone,
takie pyszne, że zjedzone!


4 komentarze:

  1. achhh jak ja uwielbiam pomelo, już zawsze będzie mi się kojarzyło z ciążą z Zosią, zjadłam ich wtedy tony!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja NAPEWNO zjadłam więcej :) I dlatego nigdy tego nie zapomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale Słodziak na zdjęciu jest ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)