sobota, 8 lutego 2014

Plany 2014 r.

Tutaj je uwiecznię
niech siedzą bezpiecznie,
wszak siedzą nie same
na wiek wieków. Amen.

O domu myślimy,
czasem się złościmy,
bo w naszym mieszkanku
już się nie mieścimy.

Syncio Akrobata,
tak jak Jego Tata
wszędzie wchodzić musi,
każda rzecz Go kusi.

Studia swoje kończę,
mam blogowe łącze,
które uszczęśliwia,
pisać umożliwia.

Licencjat mnie czeka,
to potok nie rzeka,
jest w trakcie pisania,
pełno rozmyślania...

Jak te studia skończę,
może będę coachem,
tak Was uświadomię,
do pracy pogonię!

Znajdę w Was potencjał,
będzie Was nakręcał
i dzwonił Wam w uszach-
jak budzik ogłuszał!

Mamy też pracownię,
sukces- nieodzownie,
z dofinansowaniem
co spożytkowane.

Rezerwacja ferii
jak los na loterii.
Tak to jest Jej wina-
kto winny? Lucyna!

Takie mamy plany,
niech fruną bociany,
czy My temu wszystkim,
aby podołamy...?

6 komentarzy:

  1. No jasne że podołacie :) Za wszystkie plany trzymam mocno kciuki - a najmocniej za ten ostatni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planów spełnienia życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podołacie podołacie ja tam jestem pewna a te bociany to też w plany wchodzą? :-D:-D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)