wtorek, 1 lipca 2014

Oranżada w wannie

Nic Arusia nie wybieli
jak ma kredki do kąpieli
i do tego musujące
gwiazdki mocno bulgoczące.
I czerwono się zrobiło
jak się wszystko rozpuściło.
Jeden mały problem powstał,
mały kubek w wannie został
i przez kubek "oranżady"
usłyszałam głośne zwady
i Tomasza upomnienie,
szybkie z wody wychodzenie...
Taka fajna woda była...
lecz Arusia przechytrzyła,
bo tak sprytnie się podszyła...
w oranżadę się zmieniła :)

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz :)