poniedziałek, 20 października 2014

Dawno temu u dentysty

Zapoznani z gabinetem
Aruś wkroczył tam z impetem,
podotykał, pooglądał,
słyszał wiertło koło ząbka,
ale wiertło nie wierciło
tylko małe cyk zrobiło,
potem lampka zaświeciła,
Pani Doktor cyk zrobiła,
Pani Doktor wniebowzięta
(bo te włosy, te oczęta)
w komplementach znów skąpani
wyszliśmy uradowani.
Pierwsze koty precz za płoty
ominęły nas kłopoty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)