poniedziałek, 10 listopada 2014

I po weekendzie...

W sobotę byliśmy na Kazimierzu z Piwowarkami. Było cudownie. Znów mogłam patrzeć na ludzi. Młodzi, ładni, roześmiani na maxa. Ale przyjemnie. Nastrój się udzielił. Znowu rozmawialiśmy o planach związanych z domami. Jak tak dalej pójdzie, to nasze chałupki będą szybciej niż myślę. A myślę dużo. Oj dużo. Jak na kobietę w ciąży przystało, co najchętniej wszystko chciałaby od razu, teraz, już i w tym momencie. Ostatni zwrot nawet Aruś przejął. "Mamo, pomóż mi w tym momencie!" Wczoraj Piwowarki wpadły do nas i zrobiliśmy krem czekoladowy dla dzieci, frytki i lody. Ja pozostałam przy frytkach. Dzieci jak zwykle szalały, że cho cho! Trójka dzieci i na szczęście trójka rzeczy do przemieszczania się, sprawiły, że jakoś w miarę się godzili. W miarę :) Co prawda osioł dostał kopniaka w tyłek, ale co tam. Widocznie zasłużył.
A dziś?
Słońce świeci do szyby jak oszalałe. Pogoda jest wymarzona. Jakbym jeszcze okna miała bardziej czyste, zapewne byłoby lepiej. Błogo mi. Wypiłam dziś przecier z pomidorów z pieprzem i to chyba on sprawił, że jest tak cudnie. Ale piernik dobry. Teściowa jest mistrzynią, jeśli chodzi o ten przecier właśnie. Pomidorowy, gorący i z pieprzem. Mmmmmmmmmmmm.

Aż się Duduś zaczął wiercić. Tajniaczy się. Jak ja kładę ręce na brzuchu, to się wiertoli, że hej, ale jak ktoś położy- nagle cisza. Spokój. Jakby Go nie było. Co za Ancymon rośnie? :)
Aruś śpi. Pokolorowaliśmy biedronkę, gąsienicę, konika polnego, aż wreszcie usłyszałam: "Mamo, ja chcę BMW! Narysuj BMW. Ja będę wyklejał". Wprawę już mam. Biorąc pod uwagę, że Aruś głównie gustuje w BMW właśnie i w samochodach strażackich. Od weekendu ok. 10 pojazdów i koniec. Rysujemy, albo wyklejamy. Nie żadne tam zwierzątka. Zgodził się w sobotę na muchomora. WOW.
Kończę wpis, bo mam fajną książkę do czytania. Wykładam się na sofie, odsłaniam brzuch do słońca, niech i Duduś korzysta. I doceniam ciszę obecnie panującą. Tylko muszę jeszcze wydrukować "Traktoja Toma, Staja, Bumke i Kombajnika. Nie wolno mi zapomnieć o Majuszku i Lotce". Polecam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)