piątek, 6 marca 2015

Co było- nie wróci (rozmiar 56)

Czas spakować nasze pierwsze ubranka, które służyły Arusiowi i Tymusiowi. Na pamiątkę postanowiłam zrobić ich galerię, co oznacza, że jednak jestem sentymentalna. To w nich właśnie moi Chłopcy rozpoczynali swoje życie na świecie. Jak ten czas leci...Kiedyś może będą mieli ochotę zobaczyć, jacy byli mali :) A jeśli nie- sama chętnie sobie przypomnę.
A więc napisałam na facebooku info, że wieczorem będzie post o ubrankach i że zainteresowanych serdecznie zapraszam i moi drodzy- zanim powstał post- ubranka się zaklepały. Mam nadzieję, że posłużą :)))








3 komentarze:

  1. u nas na strychu jest chyba 6 kartonów z ubrankami po chłopcach. teraz grzecznie czekają, aż ktoś malutki będzie ich potrzebował:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A widzisz, ja się pozbywam od razu, bo mi miejsca brakuje! Szczęśliwi Ci, co mają strych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasze też na strychu - w Kielcach ;) Część jeszcze u koleżanki, ale wszystkie czekają na troje maluchów, które właśnie są "w drodze" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)