czwartek, 12 marca 2015

Przedszkole!!! I to nie są żarty!

No i stało się. Aruś zakończył uczęszczanie do żłobka, a rozpoczął przygodę z przedszkolem. Chodzi już od tygodnia. Cały wolny czas mogę śmiało poświęcić sobie i Tymusiowi. A czasu mamy, że hej! Aruś w przedszkolu jest do godz. 15.00. Z dnia na dzień staje się coraz bardziej samodzielny. I je za dwóch. Po przedszkolu pochłania naprawdę sporo. Rośnie mi mój Synuś, oj rośnie! I w pierwszym dniu podobno zadawał pytania i angażował się w zabawę. Oj ważne to dla mnie, bo poszedł w świat i tak już teraz będzie... Zaczął myć sam ząbki, sam ładnie zjada (a ile ja się Go w domu proszę!!!), a tam ponoć nie ma z tym problemu. Jako 2,5 latek daje radę całkiem- całkiem. Do domu wraca wyspany, wybawiony i przez to wcześniej chodzi spać, to i wieczór dla nas jest dłuższy. Cieszy mnie to bardzo. Chodzi na taniec, rytmikę, gimnastykę i na angielski. Zaczął tańczyć, czego wcześniej nie robił, śpiewa piosenki i nawet sam je wymyśla. Ubaw po pachy. Zaczął układać puzzle!!! Czyżby nastąpił jakiś przełom? I zaczął cenić swoje ulubione zabawki, którymi bawi się aż do wieczora. I kąpie się jak dorosły pod prysznicem. Do żadnej wanienki nie wejdzie...Uparciuch Jeden!

2 komentarze:

  1. Aaaa, to i pożegnanie z wanienką nastąpiło! No widocznie Aruś uznał, zę wanienka nie przystoi przedszkolakowi :D Cudnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)