poniedziałek, 30 marca 2015

Zamieszkał z nami Teofil !!!

Stało się. Zamieszkał.
Nawet nie wiem kiedy.
Bez uprzedzeń i znienacka
usłyszałam wtedy
słowa Arkadiusza:
"o dzwoni Teofil!"
Kto?
Teofil Mamo!
Tego u nas w domu
się nie spodziewano.
Wiem ja tylko tyle-
oczy ma czerwone,
włosy granatowe,
hełm, na hełmie rower (!)
reszta- niewiadome.
A! Jeszcze ma tarczę
i miecz w dłoni trzyma.
Taka w naszym domu
właśnie jest nowina.
Czy on jest przyjazny?
Ponoć wcale nie!
Ponoć brzydko się uśmiecha-
oj obawiam się...
co w głowie Arusia
gdzieś zakiełkowało,
że takiego Przyjaciela
zaprojektowało.
Czasem stoi koło Niego,
lecz ja Go nie widzę,
tylko dzwoni do Arusia!
Lecz ja nic nie słyszę...
A co dalej z Teofilem?
Się okaże- czy na długo tu zamieszkał-
czy tylko na chwilę...

3 komentarze:

  1. cos w tych małych męskich glowach jest:) u nas podobnie, tylko my akurat wiemy, że pingwiny istnieją:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli Teofil to Twój kot?;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)