wtorek, 9 czerwca 2015

Zaległości, zaległości!

Dawno, dawno temu.... pisałam ostatniego posta :) Naprawdę nie znajduję ostatnio czasu, żeby zasiąść do komputera i przyznam szczerze, że w ogóle mi tego nie brakuje. Jeśli korzystam z internetu to przez telefon i to tylko, jeśli dostanę jakieś powiadomienie na fejsie. Uzależniona to ja napewno nie jestem i nie zamierzam. Zaległości sporo u mnie się nazbierało. Ale dzień za dniem biegnie tak szybko, że nawet czasem nie wiem jaki mamy dzień tygodnia. A to spacerek, a to obiadek dla Tymka, a to deserek, a to przewijanie i tak w kółko. Aruś cały czas dzielnie chodzi do przedszkola. Łapie co jakiś czas katar, potem mija, potem katar znowu wraca. A my razem z Tymoniastym w domu. Dobrze nam. Tymcio spokojny egzemplarz. Kręci się na brzuszek non stop, łapie i ciągnie wszystkie zabawki, wsadza je do buzi i zaczyna się etap ślinienia :P Zęby...? Nadchodzą...? Tymuś uwielbia całusy w klatkę piersiową i w szyję i to go rozbawia najbardziej. Mały Przytulański Pieszczoch. Aruś Go uwielbia. Codziennie Go całuje, wita się z nim i mówi: Hej Dudku, jak się spało? Hej Dudku, patrz na mnie! Dudku, czy mogę Cię przytulić? I tak w kółko. Tak samo jest na dobranoc i jak wstajemy rano. Nie wyjdzie Aruś bez pożegnania, oj nie! I mówi, masz Dudku, pobaw się ze mną. To moje autko, a to będzie Twoje. Cymaj w jękę jak Ci daje, Dudu mój! Pękam ze śmiechu, jak to słyszę. Podobno zazdrość pojawi się, gdy Tymek zacznie chodzić. Tak mi wszyscy mówią. Ale mówili też, że pojawi się, jak Tymek się urodzi...zatem nie słucham i się cieszę niezmiernie, że nikt o nikogo zazdrosny nie jest. Wreszcie przyszło lato, zatem możemy spacerować z Tymkiem do oporu, bo On w przeciwieństwie do Arusia siedzie grzecznie w gondoli. Wystarczy Go czymś zabawić i po problemie. A z Arusiem to było,,,oj było...po pół godziny już się podnosił i ewidentnie Mu się nudziło. Potem jak był starszy to wstawał, chciał wysiadać, aż w roczek zaczął chodzić i wózek w odstawkę poszedł. Zobaczymy jak będzie z Tymusiem. Póki co jest spokojnie i również rozkoszuję się tym ostatnim dla mnie etapem spacerowania z gondolą, bo jak zmienię na spacerówkę to już nie zamierzam do niej powracać :) Używajcie lata Kochani, bo minie jak z bicza strzelił i jedzcie dużo truskawek, bo sezon nastał w pełni!!!

1 komentarz:

  1. pięknie i miło jest przeczytać tak wartościowego posta:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)