wtorek, 18 sierpnia 2015

Baby...ach te Baby!

Przyszedł czas. Czas na zmianę tego, co do tej pory. Czas na zmianę siebie samej. Czas na zmianę wyglądu, ubioru i kolejne podejście, by utrwalić w sobie korzystne dla ciała i duszy nawyki. Muszę wreszcie powiedzieć stop nieregularnemu odżywianiu, bo rozleniwiłam się w te wakacje, że hej. Czas na sport. Czas na ruch. Czuję, że chcę chwycić swoje życie we własne ręce. I nie myślcie sobie, że to mój pierwszy raz...:) Mam ochotę wykupić pół sklepu z ubraniami, z butami...Ale spokojnie, zacznę od fryzjera. Dziś dzwonię i umawiam się. A wieczorem robię porządki w szafie. I brzuszki.

5 komentarzy:

  1. Doskonale to rozumie. Trzymam kciuki. Go Girl!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez sie rozleniwilam w te wakacje, ale własciwie taka jest natura wakacji, ze mozna sie rozleniwiać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I udało się? Muszę się przyłączyć do tych postanowień po powrocie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)