środa, 14 października 2015

Wałek do ciasta + dżemik i basta!

Robi nasz Aruś postępy nie tylko w angielskim jak się okazuje. Dziś byłam w przedszkolu odprowadzić Go rano, żeby wspólnie dać prezent Paniom z przedszkola z okazji Dnia Nauczyciela i co usłyszałam? Że grupa Arusia podobno przejawia zdolności artystyczne. Co fakt, to fakt, bo odkąd zmieniły się Panie u Arusia w grupie, tak ciągle słyszymy w domu jakieś powiedzonka, przysłowia, mądrości, wierszyki i piosenki. Już sławny wierszyk o wężu słyszał chyba każdy (ale tu podobno Zosia miała swój udział:P). Fajnie, że mój Synuś lubi muzykę, bo ja ją kocham od zawsze i żyć bym bez niej nie mogła. Zatem podśpiewujemy codziennie i na dobranoc również, oprócz czytania książek. Zapisaliśmy Arusia od początku tego roku na warsztaty kulinarne, za namową Pani z przedszkola właśnie, bo podobno Aruś najwięcej bawi się w kuchni i coś gotuje. Myślę sobie, że to może przez to, że mnie ciągle przy kuchni widzi...? Tak czy siak kiedyś robili koktajl, potem sałatkę owocową, a teraz dżemik truskawkowy dostaliśmy do domu! Ależ to cieszy rodzica! I brawo tu dla Pani, której najwyraźniej bardzo się chce :) Jak przyszedł z przedszkola z tym słoiczkiem, to był jeszcze ciepły i zastygał :) Tak się Aruś w gotowaniu rozkręcił, że jak robiliśmy ostatnio pizzę, to On wałek w dłoni dzierżył! Klepał, wałkował na wszystkie strony, układał składniki, smarował i ....dyrygował. Ubaw po pachy! Następnym razem muszę strzelić fotę. A póki co- dżemik:

1 komentarz:

  1. Ale pyszności :) Będziesz miała kucharza w domu, świetnie!
    Tylko się zastanawiam, skąd pani wzięła truskawki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)