czwartek, 19 listopada 2015

Się dzieje!

Wczorajszy dzień był dniem, w którym Tymuś postawił swoje pierwsze 2 kroczki. Stojąc przy łóżku zaczął iść w stronę Taty, zrobił dwa kroki i bęc na pupę. Hura! Nie mogę się doczekać, kiedy zacznie chodzić, choć wiem, że wtedy dopiero będzie bieganina :) Kiedy to zleciało...wczoraj również pierwszy raz powiedział "tata" :) W końcu! Jakiś miesiąc temu było "mmmammma" a "taty" ani widu, ani słychu, a tu proszę. Dał radę. I oby tak dalej. Mój Dudi-Puti :P
A Aruś? Ucieszony na całego! Mamo, idę z Dudem się kąpać. Mamo, mogę go pocałować w pupkę? Mamo, dam mu autko, ładnie się podzieliłem? Patrz Dudi, autko dla Ciebie. Proszę. Baw się Dudi ze mną! Dudi, patrz na mnie! Mamo, nie patrzy! Dudi, Dudu!!! No, teraz patrzy :) I tak w kółko... Potem lądują razem w Tymkowym łóżeczku i wariacja na całego, potem Aruś z niego wychodzi i udaje, że się przewraca na dywanie. Dudi w tym czasie pęka ze śmiechu. Koniecznie muszę to nagrać. Koniecznie, bo wtedy śmieje się tak głośno, że hej. Wariatkowo u nas...wariatkowo...

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz :)