czwartek, 28 kwietnia 2016

Odliczamy! (34)

Dziś mam wolny dzień. Zaprowadziłam Arusia do przedszkola. Zimno jak diabli. Powietrze zimne, ale świeci słońce. Po przyjściu do domu zjadłam moje owsiankowe musli, który to przepis znalazłam wczoraj na jednym z blogów i nieco zmodyfikowałam dla siebie. Potem zabrałam się za moje magiczne koło i wykręciłam dziś znów 50 minut. Brzuch mój wołał pomocy :) Oj dobrze mu tak :) I dobrze jest również mi :) Inna skóra na brzuchu się robi i bardzo się z tego cieszę. Teraz zajadam pastę z łososia, jajka i suszonych pomidorów. Za chwilę siadam do zadań komputerowych, aby przyjrzeć się nieco naszym firmowym zaległościom. Przeznaczam na to czas do godz. 14.00. Potem szybki obiad i może bieg? Katar nadal trwa. Tabletki jeszcze nie pomogły. Bieg dzisiejszy pozostaje pod znakiem zapytania. O 16.00 uciekam po Arusia. Miłego dzionka!

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz :)