wtorek, 26 kwietnia 2016

Rozkręcam się! #dzień2- moje wyzwanie(36)

Kolejny, już sama nie wiem który mój maraton z hula-hop. Dziś czas- 40 minut bez żadnego upadku. Po wczorajszym 30-minutowym kręceniu dziś kręcić łatwo nie było. Z każdym obrotem jednak skóra bolała mniej. Teraz też boli. A boleć musi. Cała talia obolała, ale cieszy mnie to niezmiernie. Ciekawe jak będzie jutro :) Jak tylko krew z nosa przestanie się sączyć od tego kataru, to może dołożę jeszcze inne ćwiczenia. Oby tak dalej...!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)