czwartek, 14 kwietnia 2016

Szatan na rowerze!

Arek- szatan na rowerze
czasem patrzę i nie wierzę.
Czasem też odwracam głowę,
czasem napominam słowem...
ale gdzie...i tak nie słucha!
Wnet ucieknie z drogi mucha!
Dystans- 10 kilometrów.
I bez bluzy. I bez swetrów.
Jeszcze nie ma czterech lat.
A już złapał w żagiel wiatr.
Ten, kto wtedy był to wie,
że Arkadiusz szybko mknie.
I niczego się nie boi.
"Mamo przecież się zagoi!"

3 komentarze:

  1. młody złapał bakcyla najwyraźnie, i dobrze :) Zapraszam do mnie, może znajdziesz jakiś temat, który cię zaciekawi mamusiu- tym bardziej jeżeli chodzi o zabawki. Jestem za tym, by wygonić te trujące chińskie podróbki z naszego rynku i zastąpić je w pełni ekologicznymi zabawkami, więcej pod tym linkiem : zabawki
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)