wtorek, 17 maja 2016

15- czas upływa :)

Dzisiejszy dzień podobny do wczorajszego. Wczoraj miałam postanowienie, że nogi nie wychylę na zewnątrz, bo jak zwykle nie przeszkadza mi wiatr, tak ten obecny nie daje żyć! Jest bardzo zimny i nieprzyjemny. Stało się inaczej. Dzieci...! One bez placu zabaw żyć nie mogą, więc ustąpiłam. A dziś? Się okaże. Może chociaż na chwilę...

Z treningów odpadły biegi, bo męczące jest biec pod wiatr. A sport w moim wydaniu ma być przyjemny. I przyznaję się bez bicia, że ćwiczenia na brzuch, uda czy inne części ciała są dla mnie coraz bardziej nudne. I aż głowa paruje mi, co sobie urozmaicić. Jedno jest pewne- że nie przestaję ćwiczyć, bo samopoczucie jak i kondycja skóry uległy zmianie. Chcę więcej! Zakupiłam sobie wczoraj balsam z pomarańczą i imbirem. Zapach mnie powalił! Jestem jak najbardziej na tak :)

Dziś na obiad klopsy od babci, zatem gotuję tylko ziemniaki. Mam luz w tym zakresie :)

Plan na dziś:
hula-hop, ćwiczenia w domu. A tak naprawdę to chciałabym pobiec przed siebie, ale niechże przestanie tak wiać!

Edit:
50 minut hula-hop zaliczone oraz 10 minut ćwiczeń na brzuch również z hula-hop. I rozciąganie mięśni. Zakwasów ani śladuuuu :D

2 komentarze:

  1. tak plac zabaw, miejsce które posiadacze dzieci nie moga opuscic nawet w snieżycę;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)