wtorek, 10 maja 2016

22 :)

Dziś nastawiłam 4 prania. Matko, skąd tyle tego?! W termomiksie hulała zaś zupa ogórkowa. Jak zwykle plac zabaw zaliczony do oporu. Dzieci wybiegane i szczęśliwe :)
Dziś pobiegłam do wałów, przez wał do końca drogi i z powrotem. Dystans- 5 km. 2 przerwy na oddech i rozruszanie kolana, które się "odezwało". Na wałach zaliczona mała gimnastyka. Zaraz śmignę kilka brzuszków i zmykam pod prysznic. Teraz zmiana- Tomasz biega i pobija swoje rekordy. Może wreszcie zrobię zaległą maseczkę, która czeka na mnie już od dłuższego czasu...?

4 komentarze:

  1. Podziwiam wytrzymałość! Tyle obowiązków i jeszcze czas na pisanie. Oby tak dalej! :)
    Ja dopiero zaczynam pisanie, z dość humorystycznym podejściem. W wolnej chwili zapraszam na mojego bloga :) https://demokratycznyswiat.wordpress.com/
    Chciałabym poznać zdanie innych :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za komentarz i tak miłe słowa. Bloga napewno odwiedzę, pozdrawiam ciepło!

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)