poniedziałek, 23 maja 2016

9!

Padam z nóg. Ubiegałam się dziś trochę za Tymkiem, choć Jego kolan uchronić przed upadkiem nie zdołałam. Na dzisiejszy wieczór mamy jeden temat- DOM. Mnóstwo spraw do omówienia, czyli budowy ciąg dalszy. Na szczęście sałatka ze słonecznikiem już dawno zjedzona, teraz popijam pierońsko dobre białe wino.
Chyba dzisiejszy dzień będzie bez treningu. A co tam :) Nawet woły nie pomogą!

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz :)