piątek, 6 maja 2016

Odliczam 26 !

Piątek, piąteczek, piątunio!
Tak się kończą właśnie spontany u Sąsiadów, że z placu zabaw na boisko, a potem na pizzę do ich mieszkania...! I powiem szczerze, że mi ta pizza wadziła niezmiernie przy kręceniu hula-hop. Pełny żołądek dobrze nie działa i już. W tym właśnie momencie skończyłam kręcić równą godzinę. Wszystko mi do gardła podeszło, ale dla takich chwil towarzyskich człowiek żyje. Zatem nie narzekam. Ruch zaliczony. To najważniejsze.

A z nowości, to Aruś dziś był na kolejnej wycieczce do teatru Groteska. Podobno wilk wysiadywał jajka i nawet się mojemu Synkowi podobało. Czekałam na Niego przed przedszkolem na powrót i dotarli o 15.45. Czekał rower, kask, andrut w kieszonce od roweru oraz Ja z Tymciem. Aruś się bardzo ucieszył :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)