piątek, 13 maja 2016

Pozostało- 19!

Właśnie wróciłam z zakupów razem z Tymciem. Dziś na obiad łosoś z piekarnika z ryżem, a dla nas osobno będzie kasza gryczana na cebuli z warzywami. Goszczą już u nas w kuchni ogórki gruntowe, rzodkiewki i inne pychotki, bo mini warzywniak w Proszowicach otwarł się kilka dni temu. Mąż ma okazję znów robić tam codziennie zakupy. O! I kalarepa już chrupie głośno :P
Co dziś w planach? Ach...
Jak to zwykle w piątek staram się ogarniać co się tylko da, żeby na jutro zostało jak najmniej. (Dzieci oczywiście skutecznie utrudniają moje wysiłki i w mig robi się znów rozgardiasz). Pranie w koszu mam wrażenie, że dosłownie się rozmnaża po cichutku, kiedy nikt nie widzi. Dopiero tyle tego było i znów dwa pełne kosze! Brrrr!
Ostatnimi dniami znów jestem smakoszką kawy. Przerwa w jej piciu spowodowała, że teraz jej smak doceniam jeszcze bardziej i co o dziwo- zaczynam od niej dzień. Aktualnie piję o smaku orzechowym i z mlekiem.
Mam dziś w planach- oczywiście ćwiczenia. Jeśli pogoda pozwoli to pobiegnę, bo wietrznie dziś bardzo. Jeśli nie- to ćwiczenia z aplikacji, którą niedawno pobrałam i hula-hop. Co raz lepiej mi się ćwiczy. Samopoczucie bez dwóch zdań mam zupełnie inne. Energii więcej, uśmiechu więcej i satysfakcji co nie miara! Jest dobrze. Jest chęć i zapał, aby ćwiczyć dalej. I niech tak zostanie... :) Przydałby mi się taki np. Pudzianowski. On to napewno pokazałby mi jak to robić najlepiej..!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)