poniedziałek, 9 maja 2016

Pozostało- 24

Raczej nie można zaliczyć biegania w szpilkach na Komunii za prawie 1,5 rocznym Tymiem...? A może jednak...? Nogi wchodzą mi do... Nie mam wprawy w chodzeniu na obcasie. Kurde, a kiedyś tak śmigałam :( Tymon był na przyjęciu urodzinowym chyba z godzinę, a potem pojechał do Babci. Uff. Usiadłam przy stole. Porozmawiałam, umalowałam się (w sensie wzmocniłam make-up- bo tak to jest, jak młodzież się dosiada :P) i wypiłam ciepłą kawę. Wypiliśmy. Razem. Arek biegał jak szalony i w ogóle nie zawracał głowy.
Dzień bez treningu. Buuuuuuuuuuu!

4 komentarze:

  1. Bez treningu, ale w pięknej sukience:) zawsze patrz na pozytywy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czytam tego posta i to przecież była Komunia, a nie urodziny. I nie Tymiem, a TymCiem! Co ja tu wypisuję...?!
      Sukienka- fakt, egzamin zdała :)

      Usuń
  2. Zdjęcia matki na szpilkach w boskiej kiecce są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakaś fota jest, ale u Gospodarzy :-/

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)