sobota, 7 maja 2016

Pozostało- 25!

Ostatnio wszystko dzieje się w tempie jeszcze szybszym niż do tej pory. Rano do godz. 11.00 wspólnie z Mężem ogarnęliśmy całe mieszkanie, żeby było już gotowe na resztę weekendu. Potem pojechaliśmy szybciutko z Sąsiadami i ich znajomymi do Puszczy Niepołomickiej. Było bardzo wesoło, wszystko takie zakręcone, bo wspólnie z dziećmi to czasem niełatwo sprawę wycieczkowania ogarnąć. Dzieci zjadły cały prowiant i nadal głodne były. Dotleniliśmy się, że hej! Arek przejechał na rowerze całą trasę. Wracał, żeby nadgonić i wyprzedzał, żeby zawrócić i przejechać jeszcze raz. Ile zniosą te Jego chude nóżki...? Dzisiejszy dystans spacer + miejscami marsz oraz bieg za Arkiem- 6,8 km.
Potem pojechaliśmy na "obiad" do food trucków, czyli jedzenia na kółkach. Arek padnięty zamówił sobie naleśniki z bananami i czekoladą, ja pierogi z warzywami, Tomasz fachowego burgera, a Tymuś pierogi z kurczakiem. Zamieszania i ludzi było, że hej! I choć męczące są momentami takie wyprawy to i tak lepiej w ten sposób spędzać czas, niż siedzieć w domu z dziećmi!
Teraz przygotowania do jutrzejszego ważnego dnia. Jutro Komunia Św. Majusi.
A dziś jeszcze parę brzuszków.
Dobrej nocy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)