czwartek, 19 maja 2016

Szczęśliwa 13- nastka :D

To magiczny dzień, w którym zrobiłam tyle rzeczy, że aż się sama dziwię. Balkon lśni, nowy kwiatek doczekał się ozdobnej doniczki. 5 prań wysuszonych! Pozostało-2 :) Mieszkanie również zyskało inny "odcień" :D I moja skóra też!!! Bo po zasłużonym maratonie zafundowałam sobie ogrzewanie się w słońcu :)

Trening brzucha mego dziś- nie powiem- szalony :) A mięśnie nie bolą :) Dziś zaczęłam od rozgrzewki na hula-hop, potem gimnastykę rozciągającą i zaraz po niej intensywny marsz do miejsca, w którym zwykle zaczynam biegać.

Przebiegłam w piernik i jeszcze trochę, a jak mi dobrze było!!! Kwiat we włosy wpięłam i biegłam dalej. Miny kierowców- bezcenne :) Słońce, ciepło i wiatr we włosach, ach co za dzień!!! Gdybym miała skrzydła, to uniosłyby mnie nad wszystkich- tak właśnie się dziś czułam :) I tak naprawdę, to wewnątrz nadal czuję, że jestem bardzo wysoko :D

Ubranie dla Arka przygotowane na jutrzejszy występ w NCK. Zabieramy Tymka. Będzie, będzie się działo! I będzie zabawa :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)