piątek, 29 lipca 2016

Baju baj proszę Pana! I proszę Pani!

Jedziemy. Spakowani na urlop. W tym roku na wakacje miałam możliwość zrobić nieco większe zakupy niż zwykle. Cieszę się z tego niezmiernie. Umiar jednak zachowałam we wszystkim, zgodnie z zasadami Elementarza Stylu. Oj jak ja często wracam do tej książki! W tym roku, jeśli będzie słońce to w opalaniu pomoże mi:


Taki oto olejek z drobinkami złota, który nawet bez opalania (co widać na zdjęciu) daje fajną poświatę na skórze. Zakupiłam perfumy, które są mieszanką wybuchową zapachów kwiatowych oraz owocowych, tego mi trzeba po prostu! Aruś dostał na drogę wymarzonego Złomka, a Tymuś dziś dostanie drewniane puzzle, bo lubi bardzo tego typu gry. Dopiero się w tym rozkręca, ale to miła odmiana dla nas, że siądzie i zaczyna układać. Dzięki pomocy Tomasza Mamy, jestem odprasowana od stóp do głów i cała reszta również. Wszystko poukładane i zasunięte w bagażach. Jeden cały, calusieńki wolny dzień aż do wieczora zaowocował zrobieniem paznokci, depilacji, całe prasowanie właśnie i zapakowanie wszystkich niezbędnych rzeczy. Dziś tylko dorzucam leki, kosmetyki, zakupy żywieniowe na drogę i na pobyt i ruszamy przed siebie. Nawet samochód doczekał się generalnych porządków, że aż miło w drogę ruszać. Zabieram winko, nowy bossski strój kąpielowy i ruszamy na Węgry. Na miejscu czekać będę Sąsiady. Sami swoi :) To będzie udany wypoczynek :) Udanego urlopu dla Was!

P.S. hodujemy dinoZARŁA :)

Hodujemy Dinozarła
sprzyja nam za oknem aura
jedno oczko nam pokazał
na skorupkę nie uważał.
Popękało wzdłuż i wszerz
wyszedł z jaja mały Zwierz.
To Ci jest niespodziewajka,
że Dinozarł wyszedł z jajka :)




Udanego wypoczynku dla Was!!!

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz :)