poniedziałek, 19 września 2016

Skóra i puder

Po ostatnich odwiedzinach moich sklepów i sklepików do których zaglądam, jak tylko mam wolną chwilę- towarzyszy mi niemal codziennie zapach olejków. Tym razem sięgnęłam po olejek pudrowy i skórzany. Dawno temu dostałam kominek, który powrócił do łask i jest codziennie odpalany :) Zapach raz słodki, raz nieco drażniący nos unosi się w moim małym mieszkanku i umila nam jesienne wieczory, które w ostatnich dniach diametralnie się zmieniły. Są już dłuższe, bo zmrok robi się zdecydowanie wcześniej. Na balkonie mam świeżo zasadzone wrzosy i lawendę, żeby zatrzymać lato... a i kulinarne menu w mojej kuchni się zmienia. Wszystko co ostatnio gotuję jest jeszcze bardziej pikantne, napoje intensywne. I żeby optymistycznie zakończyć wpis, za to właśnie kocham jesień: że smak i zapach wszystkiego co z ziemi wyrosło jest tak silny...że w garnku ostro, kolorowo a w powietrzu pachnie niemiłosiernie!

2 komentarze:

  1. Dzięki za podpowiedź ;) Mój kominek kurzy się w jakiejś szufladzie, ale może go wykorzystam znowu... Tylko zastanawiam się co to za zapach pudrowy i skórzany - intensywny, słodki???
    Zawsze używałam zapachów bardziej namacalnych :) np. pomarańczowego, trawy cytrynowej, itp.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, pudrowy pachnie dosyć słodko, ale nie tak jak powszechna wanilia. A skóra pachnie jak sofa z prawdziwej skóry :) Właśnie dlatego na jesień wolę słodkie i cięższe zapachy. Polecam Ci!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)