piątek, 28 października 2016

Odrobina kobiecości...

Żadnej mądrości w pierwszym zdaniu nie napiszę, bo o tym już chyba wszystkie wiedzą, że...Kobieta po 30-tce zmienia się i to bardzo. Już kiedyś pisałam o tym, że świadomość siebie inna, dojrzałość emocjonalna i społeczna również, a co za tym idzie również gust staje się jeszcze bardziej świadomy i dopasowany do każdej z nas. Wiemy już co nam odpowiada, a co nie, w czym wyglądamy dobrze i jakie tkaniny powinnyśmy zakładać. O kolorach to nawet nie piszę! :)
Jakiś czas temu "wzięło mnie" na zakupy, a że okres wyprzedaży w sklepach oferował różne cenowe atrakcje, to postanowiłam z nich skorzystać. Kupiłam parę fajnych ubrań, ale w szczególności upodobałam sobie skórzaną czarną spódnicę. Uszyta w moim klimacie, z ukrytym zamkiem w pasie od góry i od dołu, że zamienia się w rozporek! Aj! Szukałam takiej. Długość to coś a'la 7/8 i już widzę ją w zestawieniu z czarnymi rajstopami i kozakami. I w nosie mam, że wszystko czarne. Tak mi się taki zastaw podoba :) Na górę może uda mi się kupić krótkie sztuczne futerko, które od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju. Upatrzyłam jedno, czas je w końcu zmierzyć, zanim wykupią mój rozmiar! Na jesień kupiłam lakier do paznokci w kolorze ciemnej wiśni i nieco jaśniejszy puder w kamieniu. Opalenizna zeszła już prawie całkiem...
Nadal nie spotkałam mojej chanelki. Kiedyś napewno znajdę tę, która zagości w mojej szafie :)

2 komentarze:

  1. Marzenia o skórzanej spódnicy są i moje. Tylko ja kocham 3/4 wąskie do czarnych szpilek! I też marzy mi się futerko, ale tym razem musi poczekać z racji stanu mojego. pozdrawiam i cieszę się z udanych zakupów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie 3/4 mam skórzaną w kolorze camel, a teraz kupiłam dłuższą ze względu na nadchodzącą zimę. Dzięki, zakupy były udane :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)