niedziela, 15 stycznia 2017

Nasz pierwszy niepołomicki śnieg!

To chyba tak już będzie, że weekendy będziemy spędzać w nowym domu. Bo po co cieśnić się we czwórkę i w mieszkaniu i na placyku? Pojechaliśmy znów zapakowani po dach i spędziliśmy cudowny weekend. Dalej nie wierzę, że to nasze. Spędziliśmy przyjemny wieczór u naszych sąsiadów, dzieci się bawiły jak szalone, a my zajadaliśmy pyszną sałatkę i popijaliśmy winko. Takie wieczory ostatnio najlepiej mi pasują. A za oknem śnieg...!
Dziś po dosyć późnym (jak na nas) śniadaniu od razu wyszliśmy na spacer w stronę puszczy. I powiem szczerze, że (choć na zdjęciach tego nie widać) widoki mieliśmy piękne. Wystarczyło parę centymetrów śniegu i jaka frajda! Chłopcy ładowali do wiaderka śnieg, pojeździli na sankach, biegali, ulepili nawet bałwana-robota z naszą pomocą oczywiście. Taka zima ma urok. Zima, gdzie prószy śnieg, a słońce z góry pięknie ozłaca wszystkie puszki i śnieżynki. Coś niesamowitego. I ta cisza...i ta przestrzeń...dobrze nam u siebie :)
anciamamcia.blogspot.com
anciamamcia.blogspot.com
anciamamcia.blogspot.com
anciamamcia.blogspot.com
anciamamcia.blogspot.com

P.S. Teraz chłopcy wyszorowani od stóp do głów smacznie śpią. To był weekend pełen wrażeń, ważnych rozmów, perspektyw i kolejnych ustaleń...A teraz powrót do rzeczywistości :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)