Gdybyś zjadł rozumy świata
nic by nie zostało.
Mądrość by Cię wypełniła
a miejsca za mało.
Dziś nie zgrywaj Wszechmocnego
bo nie zasługujesz...
a zobaczysz...przyjdzie pora
że mi eksplodujesz!
I rozsypią się kawałki
lecz czy wartościowe?
Czy może wiatr zwieje
i w swój sposób przechowie?
Czy może deszcz zmyje
albo je rozpuści?
Znikną w ziemi zapomniane
w otchłani czeluści.
Po co Ci tak chojrakować
drogi mój Kompanie?
Dziś słuszności nie ma
Twoje bytowanie...
wtorek, 19 września 2017
środa, 23 sierpnia 2017
Do O...#16
Żniwa
zapach mają swój jedyny.
Twoje żniwo
jak mój O... określimy?
Jak określić
zamiar Twój i Twe nawyki
co mieszały się i wirowały
jak kosmyki
zbóż, tych co na łanach..?
Nikt już nigdy się nie dowie
o ich planach.
Choć potrzeba było wiatru
i przestrzeni,
biegu i kierunków ich
nie sposób zmienić.
Wiem to ja. Aż nadto.
Zbyt świadomie.
Wiesz to Ty.
Osobno myślmy.
Niech łan tonie...
zapach zmieni.
Żniwo niech przemoknie
niech się pieni.
Niech spleśnieje
i niech zgnije
niech się zmarni.
A my bądźmy
wciąż dla siebie
popularni...
zapach mają swój jedyny.
Twoje żniwo
jak mój O... określimy?
Jak określić
zamiar Twój i Twe nawyki
co mieszały się i wirowały
jak kosmyki
zbóż, tych co na łanach..?
Nikt już nigdy się nie dowie
o ich planach.
Choć potrzeba było wiatru
i przestrzeni,
biegu i kierunków ich
nie sposób zmienić.
Wiem to ja. Aż nadto.
Zbyt świadomie.
Wiesz to Ty.
Osobno myślmy.
Niech łan tonie...
zapach zmieni.
Żniwo niech przemoknie
niech się pieni.
Niech spleśnieje
i niech zgnije
niech się zmarni.
A my bądźmy
wciąż dla siebie
popularni...
Subskrybuj:
Posty (Atom)