poniedziałek, 2 lipca 2018

El

Coś co wydaje się pewne
zbyt szybko gaśnie i kończy się nagle
pochopnie
niesłusznie
jak nagle po diable
z hukiem
obelgą
i słowem rzuconym
w powietrze
a jednak
pomimo
jakkolwiek
wciąż nieposkromionym.
I ranę natnie gdzieś głęboko w ciele
i dziurę w niej wierci
a otworów wiele
i nożem wydłubie kawałek mięsiwa
a wszystko to przez Nią.
Haniebnie pogrywa.
I jeszcze nie skończy.
Znowu zamorduje.
I mordem haniebnym
puentę zafunduje.

środa, 6 czerwca 2018

El

Nie uzyskasz nic ode mnie
nic a nic mój Panie,
choćbyś nie wiem jak ambitne
miał dla mnie zadanie
mi zwyczajnie nie wypada
taki los
o Panie...
żeś się spóźnił na wiek wieków
i niech tak zostanie.
Choć Twój uśmiech diabła
dziurę w brzuchu wierci,
choć Ci się nie kończą mądrości pamięci,
choć postawa Twoja dla mnie tak znajoma
to i tak to przecie
zdechnie
umrze
skona...
Choćbyś ziemię mi poruszył
i stanął na głowie,
choćbyś nieba mi przychylił
w każdej mojej dobie,
choćbyś mi napisał tak jak Ty potrafisz
wiedz, że to daremne.
I się tym udławisz.