czwartek, 30 stycznia 2014

blogtortempieczony

Bloga reklamuję,
nazwę zacytuję:
"blogtortempieczony"
właśnie jest tworzony.
Tak się ociągała,
długo się wahała
lecz po mej namowie
nareszcie zmądrzała!
I dorzuca zdjęcia-
nie brak Jej zajęcia,
wszak tortów bez liku
upiekły z Moniką.
To Ci koleżanki!
A to ci Kompanki!
To ci dzielne besite!
(takie me sugestie).
Dla Was wymyśliłam-
specjalnie- tą kwestię :-)

http://blogtortempieczony.blogspot.com

c.d.n.

O Słoniach

Skórę mają
chropowatą
i w kolorze
popielatą.

Uszy wielkie
im trzepocą
w każdą porę
w dzień i nocą.

Takie wielkie
to zwierzęta,
za to małe
ich oczęta.

Bardzo są
inteligentne,
ich rozumy
niepojęte.

Ociężałe
bardzo duże,
mają trąbę
tuż przy chmurze.

Spotkasz słonia
malutkiego
wtedy dmuchnij
w trąbę jego,

wtedy Ciebie
zapamięta!
Takie właśnie
są słonięta.

Trójwymiarowa ściana

Dzieło mam trójwymiarowe
jest niebieskie i brązowe
(te pod ręką kredki były
i Arusia w mig zwabiły)
i pamiątka uwieczniona-
ściana z szafą ozdobiona.
Ściana z szafą się zmówiły
i "trójwymiar" utworzyły.
Robi Aruś niespodzianki,
we dnie,
w nocy,
w wieczór,
w ranki...

czwartek, 23 stycznia 2014

Nikczemne Bestie

Chcę być pustelnikiem
chcę być Żywotnikiem,
który nie chce ludzi,
których złość wciąż budzi.
Po co tacy ludzie?
Niech żyją w obłudzie
niech żyją beze mnie
te Bestie Nikczemne!
Chcę żyć swoim życiem,
jego "serca biciem"
nie chcę Ich obłudy
Ludzie-Wielkoludy,
Przeze mnie Ich czyny?!
Przeze mnie Ich miny?!
Same sobie winne!
Jak wulkany czynne...

wtorek, 21 stycznia 2014

Dzień leniwca

Nic nie robię
w sufit patrzę
i patrzeniem
się uraczę.
Straszny Śpioch dziś
jest z Arusia
co przytula
Go podusia.
A za oknem
tak pochmurnie
wieje, mokro,
zimno, nudnie.
Ancia dziś
rozleniwiona
grubym kocem
otoczona.
Piszę sobie
znów wierszyki,
moje krótkie
słowne triki.
Mam pierogi
zamówione,
pewnie teraz
są klejone.
Obiad dziś
bezwysiłkowy,
bo przyniosą
nam gotowy!
Palcem dzisiaj
nic nie kiwnę,
czy to aby nie jest dziwne...? :)

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Do O... nr 7

Zgrzyt podłogi.
Idą nogi
lecz zaznały
nieco trwogi,
bowiem kuchnia
Ty przy stole
patrzysz w okno
gdzieś na pole.
Przystanęłam
trochę wcześniej,
wiesz, że stoję
bardzo grzecznie...
Z boku Ciebie
obserwuję
znów Ci wiersze
wypisuję...
Ręką żeś się
nie podpierał,
na co długo
żeś spozierał?
Chciałam żeby
myśli Twoje...
Chciałam żeby
były moje...
Nigdy mi ich
nie zdradziłeś,
czy się przez to
udusiłeś...?
Czy Cię w strzępy
rozerwały,
gdy w Twym ciele
tak szalały?
Dalej patrzysz
gdzieś za okno
krajobrazy
w deszczu mokną.
Zerkam zatem
mimochodem
w tą deszczową
dziś pogodę.
Zerkam w profil
Twój na chwilę
i przyglądam
się Twej żyle.
Wszystko widzę
po kolei
już na gorsze
się nie zmienisz...
Widzę Ciebie
tak dokładnie
o czym myślę
teraz? Zgadniesz?
Oddech słyszę
Twój miarowy
i dodajesz
dźwięk gardłowy.
Jaki plan znów
żeś wymyślił?
Po co znowu
żeś się przyśnił?
Czemuś w snach
mych zamyślony?
Dalej żeś
nieodgadniony!
Lubię to
kontemplowanie,
lubię takie
rozmyślanie.
Może mamy
coś wspólnego?
Niesklasyfikowanego?...

środa, 15 stycznia 2014

Formułka na nerwa nr 28

Jak bawiłam się w Sylwestra,
co mi grała tam Orkiestra,
w swojej głowie zobaczyłam
Pana Nerwa, co wywijał...
Wystukiwał obcasami,
nie nadążał za rytmami...
Tak mi chciał zaimponować,
zaczął mi improwizować...

Przywdział strój od paso-doble
i rozhulał się na dobre!
I poniosły Go żywioły,
omamiły Go jemioły,
a procenty co wypite
i jedzenie co spożyte,
tak mu w głowie namieszało
i w żołądku przewracało,
że z tych polek, kujawiaków
wylądował na deptaku!

I spocony, roztańczony,
wszelkich rytmów pozbawiony
karę musi znów otrzymać...
BYŁO ZNOWU TAK PRZEGINAĆ?!?

Pomelo

Gruboskórne, okazałe
trochę ciężkie i nie małe!
Długo trzeba Cię obierać,
ponacinać, pootwierać,
pozaglądać, powykręcać.
Nie chcesz zmieścić się w mych rękach!
Zdarłam z Ciebie żółtą skórę,
napotkałam biały puszek!
Czy to puszek? Czy to gąbka?
Oj, na pewno nie jest słodka!
A pod gąbką grube ćwiartki,
odmierzone jak od miarki!
Są błonkami otoczone,
przytulają się ścieśnione,
słodko-gorzkie i skwaszone,
takie pyszne, że zjedzone!


środa, 8 stycznia 2014

Sylwester 2013 r.

Tak bardzo udany
i wyczekiwany,
zdjęciem uwieczniony,
cały przetańczony!

Mocno go przeżyłam,
bardzo się cieszyłam,
że inny od wszystkich
pośród moich bliskich.

Z należnym humorem,
rytmicznym zespołem
Nowy Rok witałam,
wciąż się przy tym śmiałam!

Genialny Sylwester-
dzięki Tej Orkiestrze!
I ciągle mi mało,
tak szybko zleciało...

Te setki obrotów,
bez żadnych kłopotów...!
Cały czas mnie śledzą,
one dobrze wiedzą...

co Anci pasuje-
jak się wytańcuje!
Wiercą dziurę w brzuchu,
wciąż rytmy mam w uchu...

Eh to Nowe Brzesko...
Zagraj mi orkiestro!
Wcale się nie smucę...
jeszcze tam powrócę....!

piątek, 3 stycznia 2014

Piosenka- Idealny świat

Słońce hen, zaświecę je, schowało się za chmurą gdzieś...
Zaświeć mi! Rozjaśnij! Niech świat lśni! Niech błyszczy dziś!
2x

Ref. Stworzę sobie własny mój idealny świat,
       niechże mi odejmie przynajmniej z tuzin lat,
       drzewa niech zakwitną, krzewy niechaj przytną,
       dziury niech zasypią, myśli złe niech wyprą!

Słońce jest, rozświetla mnie, wychyla się zza chmury wtem
razi świat, oślepia i ujmuje lat, rozkwita kwiat!
2x

Ref (2x). Stworzę sobie własny mój idealny świat,
       niechże mi odejmie przynajmniej z tuzin lat,
       drzewa niech zakwitną, krzewy niechaj przytną,
       dziury niech zasypią, myśli złe niech wyprą!

czwartek, 2 stycznia 2014

Dla Lucyny

Dróg bardzo szerokich,
basenów głębokich,
kursu zakończenia,
domu "postawienia",

Niech Ci dróg ubywa,
niech się dobrze pływa,
niech Cię tango porwie,
tak jak Greka w zorbie!

I miejsca na ziemi,
gdzie dużo zieleni....

Zdrowia, radowania
życzy- siostra Ania :)