środa, 24 lutego 2016

Krem z białych warzyw z chrupką szynką

Mąż przywiózł świeżą dostawę ze wsi w postaci warzyw. Od kilku dni chodziła za mną zupa, ale taka, której jeszcze nie miałam okazji gotować. I gdzieś przez przypadek trafiłam na program, w którym był przygotowywany krem z białych warzyw. Oj...pomyślałam. chyba o to mi chodziło. Ja wzorowałam się na kuchni Ewy Wachowicz. Zupę jednak zrobiłam po swojemu i wyszło pysznie.

Do uduszenia cebuli i minimalnego przysmażenia użyłam oleju, który też przyjechał do mnie z jakiejś prywatnej uprawy (wiecie, jaka różnica!?) oraz nieco cukru, żeby cebula się skarmelizowała. Do cebuli dodałam po kolei pokrojoną białą część pietruszki, selera, dwa małe ziemniaki, kilka różyczek kalafiora i na sam koniec por- również tylko jego biała część. Po podsmażeniu na złoty kolor przelałam wszystko do garnka. Dodałam dwa pokrojone ząbki czosnku. Uzupełniłam 3/4 szklanką wody i mleka. Gotowałam przez 25 minut. W tym czasie upiekłam na patelni szynkę szwarcwaldzką, żeby powstały chrupiące plasterki. Ta szynka jest wyjątkowo słona, więc zupę przyprawiałam pieprzem i gałką muszkatołową. Dodałam dwie łyżki jogurtu naturalnego. Zupę zblendowałam na maksa i na koniec dodałam tartego parmezanu, żeby się nie rozwarstwiała. Na talerzu udekorowałam chrupką szynką. Wyszło naprawdę nieźle. Inny smak, jakiego potrzebowałam. Bardzo Wam polecam! Oryginalny przepis znajdziecie tu: http://www.ewawachowicz.pl/przepisy,1,890.html

Wskazówka: podsmażając cokolwiek należy uważać, żeby nie robić tego zbyt długo, bo potrawa będzie miała gorzki smak :) Do dzieła !!!
anciamamcia.blogspot.com

anciamamcia.blogspot.com

 A dziś pogoda pod psem...raz świeci słońce, raz sypie śnieg. Nawet mnie (!) coś w głowie boli. To na pocieszenie kawa z gałką lodów :)

anciamamcia.blogspot.com






Instrukcja obserwacji otoczenia 1

Dam Ci dziś instrukcję obserwacji otoczenia,
żebyś wiedział co się dzieje, co się lubi zmieniać.

Zwolnij tempo, usiądź, pomyśl chwilę od niechcenia.
Czy usiadłeś? Wtedy wiersz mój nabierze znaczenia.
Oprzej plecy swe wygodnie, wyciąg nogi prosto,
niech po całym dniu chodzenia, teraz niech odpoczną!

To co nazbyt szybko krąży w Twoim organizmie,
niechaj wnet ustanie i na krótką chwilę przyśnie.
Niech komórki i kanały wezmą krótki oddech.
To co było do zrobienia- zrobisz, ale potem.

Zmysłów nie wyłączaj, niechaj Twoje dłonie czują,
uszy słyszą, oczy widzą, usta niech nie mówią.
Niech krew krąży, serce bije, płuca oddychają,
mięśnie teraz niech zwiotczeją, powieki mrugają.

I rejestruj to co dalej będzie napisane,
przemyślenia moje przecież nigdy nie skłamane!
Rejestrujesz? To zaczynam: wczoraj na spacerze
zobaczyłam żółte liście wiszące na drzewie.

Od kiedy są takie żółte? Kiedy się zmieniły?
Czy od razu? Czy po trochu barwę przemieniły?
Wiesz, że zaraz wszystkie spadną i będą szeleścić?
Ale przed tym na brązową barwę muszą zmienić...

Czemu te kolory właśnie zarezerwowane?
Biało-czarne, posrebrzane, albo cętkowane...
gdyby takie były? Gdyby takie były drzewa?
To jedna z mych wizji obserwacji otoczenia...

Wiem, że cudne takie, ale co by było gdyby...?
Gdyby odwracać zegarom na odwrót ich tryby?
Wszystko przecież jak w zegarku w świecie funkcjonuje,
dom, rodzina, dzieci, szczęście; róża, kolec, kłuje.

Gdyby tak odwrócić tryby, czy bałbyś się tego?
Czy by więcej niż jest dobra, było wtedy złego?
Lecz do drzew powrócę jeszcze, masz do nich szacunek?
Czy choć raz tuliłeś drzewo? Dałeś mu ratunek?

Przez nie widok masz ozdobny, tlen Ci oczyszczają,
wiesz ile jest pyłów na nich? Liśćmi potrząsają,
pną się w górę, prężnie, śmiało, nic nie narzekają....
pomyśl przecie jaką ważną rolę odgrywają!

Obserwuj więc otoczenie, zmieniaj mu kolory,
nadaj rzeczom ludzkie cechy, kobiece walory!
Poodwracaj, poprzekładaj, pozmieniaj poziomy,
wymyśl wszystko, byle twórczo, prosto z Twojej głowy!

"Czemu?"-pytasz, "Po co w głowie mam to wszystko zmieniać?"
To Ci powiem: dla relaksu, dla chwili wytchnienia,
urozmaicenia, dla tej chwili, tej nieodwracalnej,
dla ćwiczenia wyobraźni, jaźni nierealnej!

środa, 17 lutego 2016

500+

Hmm wielkie mecyje
PIS nam obiecuje
i po pisowskiemu
wściekle kombinuje,
a tu ludzi zwolni,
zrobi rewolucję,
po nocach przeglądnie
nawet konstytucję...
I pięćset obiecał
dać na dziecko drugie.
Nieźle narąbane
jest w pisowskim czubie.
Za darmo nic nie ma
i nigdy nie było
i nic się w tej kwestii
nadal nie zmieniło.
I nic się nie zmieni.
Ludzie głosowali,
zatem będą mieli.
Sami sobie taką
Polskę zgotowali
i codzienność dziwną
nafaszerowali.
I nic nie wiadomo,
który palec kiwa,
najważniejsze przecie-
kto z kim i gdzie bywa!
Pięćset na dzieciaka
dają- to brać trzeba!
W końcu w naszej Polsce
jest odwieczna bieda.
Trza Państwo wydoić,
bo to się należy.
Czy się w życiu stoi,
czy się w życiu leży.


poniedziałek, 1 lutego 2016

Ostatnia formułka

Guzik
chociaż w innym jest kolorze
nawet kolor
nawet rozmiar
nic ci nigdy nie pomoże.
Ni oprawka
i jej firma
nie pomoże mina dziwna...
Już nie budzisz mych emocji.
Teraz nie ma i nie bylo tu dla ciebie żadnej innej opcji.
Niech kto inny ciebie lechce!
Mi zwyczajnie juz sie Panie Nerwie Ciebie łechtać nie chce..!

P.s. dzisiaj w tym Dniu Uroczystym piszę to z sumieniem o wiele bardziej czystym*