poniedziałek, 30 grudnia 2013

Wyznanie nr 7

Serce w środku tak trzepoce...
Fe! Niedobre moce...!
Klątwę na mnie zarzuciłeś,
tak mnie omamiłeś!
Stuka, puka tak je słychać-
nie mogę oddychać!
Coś sobie wyobraziłam,
słowem poraziłam-
Twoje wielkie męskie ego
prastary Kolego...
Zdjęcie Twoje mam prastare
i śmieję się z niego...

AnciaMamcia- wilkołakiem!

Dzisiaj jestem wilkołakiem,
albo żywym wrakiem...
Wilkołaki w dzień sypiają
w nocy spać nie dają...
Z tą różnicą tylko małą,
że ową noc całą
sto razy się przekręciłam,
sto razy odkryłam...
Sto razy się znów nakryłam,
aż się obudziłam!...

piątek, 27 grudnia 2013

Przepis na 40-lecie

Móc wypełnić dzban miłością
i przyprawić wytrwałością...

Móc wymierzyć litr rozsądku
potem dolać go do wrzątku...

Wszystko wspólnie zaserwować...
Wszystko wspólnie wypróbować...

Wszystko wspólnie zasmakować...
i raz jeszcze ugotować...

Razem dzielnie iść przez życie,
razem budzić się o świcie...

Wszystko wspólnie móc przeżywać,
żeby potem znów wygrywać...

Wszystko móc udekorować...
Pisać w listach piękne słowa...
...
Słowa w listach co pisane
i po stokroć przeczytane,
tak urosły na potęgę...!
Z Wami przecinamy wstęgę!

                          (podpis)


Kolęda

W kolebusi śpi Dzieciątko,
takie małe Zawiniątko
To jest Świata Odkupiciel,
przecież to jest Nasz Zbawiciel!

1. Trochę Mu tam chłodno jest,
rozgrzej zatem Jego pierś!

Ref. Śpiewaj głośno z wielkim echem,
może nawet się uśmiechnie...?
Śpiewaj głośniej, jeszcze głośniej,
bo On sam tam leży w żłobie.

W kolebusi śpi Dzieciątko,
takie małe Zawiniątko
To jest Świata Odkupiciel,
przecież to jest Nasz Zbawiciel!

2. Chyba teraz cieplej Mu,
śpiewaj do utraty tchu!

Ref. Śpiewaj głośno z wielkim echem,
może nawet się uśmiechnie...?
Śpiewaj głośniej, jeszcze głośniej,
bo On sam tam leży w żłobie.

W kolebusi śpi Dzieciątko,
takie małe Zawiniątko
To jest Świata Odkupiciel,
przecież to jest Nasz Zbawiciel!

3. Ma już nawet ciepły nos,
śpiewaj głośniej, śpiewaj w głos!

Ref. Śpiewaj głośno z wielkim echem,
może nawet się uśmiechnie...?
Śpiewaj głośniej, jeszcze głośniej,
bo On sam tam leży w żłobie.

W kolebusi śpi Dzieciątko,
takie małe Zawiniątko
To jest Świata Odkupiciel,
przecież to jest Nasz Zbawiciel!

4. Teraz Jezus cieszy się,
teraz już Mu ciepło jest :)

Ref. ...

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Życzenia


Piosenka

Zamach weź,
wypnij pierś,
unieś wzrok
i oświetl mrok.

Klaśnij w dłonie,
niech wzrok płonie,
niech Cię pieszczą
zimne dreszcze!
Czuj muzykę,
jej taktykę,
spakuj w torbę
swe problemy
i podążaj
za refrenem

Tak pozwól dziś,
pozwól nie myśleć
i zacznij lśnić
i głośno krzyczeć
i klaśnij w dłonie,
niech wzrok zapłonie,
dziś zacznij błyszczeć!

Zatańcz dziś
tak jak chcesz,
jeszcze raz
oddech weź

Śmiej się głośno
niech Cię proszą,
Ty nie słuchaj
swego ucha!

Niech Twe serce
dzisiaj czuje,
niech Ci serce
dziś dyktuje
spakuj w torbę
swe problemy
i podążaj
za refrenem

Tak pozwól dziś,
pozwól nie myśleć
i zacznij lśnić
i głośno krzyczeć
i klaśnij w dłonie,
niech wzrok zapłonie,
dziś zacznij błyszczeć!

Mikołaju!

Grzeczny byłem Mikołaju,
cały czas się śmiałem
i dlatego moc prezentów
od Ciebie dostałem.
Czapki sobie zapomniałeś,
bardzo się spieszyłeś,
nie wiem po co ją ściągałeś,
później upuściłeś...

Gwiazdka szepcze

Gwiazdka mi coś wyszeptała,
że coś ma dla Ciebie,
to coś w coś zapakowała,
jest jeszcze przy niebie...

Gdy w Wigilię pierwsza Gwiazdka
na niebie zabłyśnie,
wtedy szybko na dół zrzuci
i prezent Ci przyśle.

Potem Gwiazdka z nieba spadnie,
czas na chwilę przyśnie,
lecz za rok w tej samej porze,
znowu Ci coś przyśle...

Dekory

O ty złotko pozłacane
zdobisz nasze szyby.
Tak! Naprawdę szyby zdobisz,
tak pięknie to robisz!

Ty sreberko posrebrzane
też szyby ozdabiasz,
srebrem srebrzysz nasze szyby
wcale nie na niby.

Ty dekorku piękny stworku,
żeś się wkomponował!
Nieźle żeś się uplasował
i udekorował!

Przedświątecznie

Siły we mnie znów wstąpiły
i wigoru dały,
sprzątam sobie dziś od rana.
będę przez dzień cały.
Czuję Święta już nadchodzą,
ale się nie spieszą,
wszystkie dzieci i dorośli
znowu się ucieszą.
Piernikowo teraz wszędzie
zapach się unosi,
zjadłoby się już pierniki,
samo aż się prosi!
Przedświąteczna atmosfera
choć u nas spokojna,
to podniesie ją choinka,
wielka bombka strojna

Zmiana image'u

Rude farby się mieszają
całkiem niezły efekt dają.
AnciaMamcia kolor zmienia
do rudego znów odcienia.
Skracam włosy o połowę,
co by lżejszą mieć swą głowę.
To na chrzciny, na Sylwestra,
zapowiada się orkiestra....

środa, 18 grudnia 2013

Paszczychowskie dzieje

Wszystko dobrze by dziś było,
jednak coś się wydarzyło...
Więc płyniemy dziś swobodnie
w wodzie bardzo Nam wygodnie...
Dla Nas basen ocieplany
co przez słońce rozświetlany.
Nagle.... Co to kuźwa Sumo?!
Ktoś do wody mocno runął!
Toż to dzisiaj był Mężczyzna
fakt ten muszę tutaj przyznać.
Czemu wskoczył tak do wody?
Dla rozpusty? Dla ochłody?
Matko Boska! Co za ciężar!
Super... mieć takiego męża...
(tu najlepsza jest Lucyna,
albo raczej ta Jej "mina",
oczy z orbit wyskakują,
jak tak wody na Nią plują)
Chlapie zatem kończynami
i rękami i nogami,
paska, sapie, ledwo dyszy
zaraz pewnie Go usłyszysz!
Strach się bać- tak pomyślałam
i do wody się schowałam.
Obserwuję Go pod wodą,
macha swoją wielka mogą,
nie no kuźwa bez przesady!
Ni za grosz nie ma ogłady!
Lecz zaznaczył swoje tory
i poprawił Nam humory :)
I minęła krótka chwila
i co widzę? Krokodyla!
Za Nim idzie Aligator,
trzeci z Nimi to Amator.
Nie no! Hotelowi Goście!
Weźcie kuźwa się wynoście!
Taaaak, zaproście tutaj wszystkich,
jak w kompocie będą śliwki!
Płynie zatem Aligator,
za Nim zdążyć chce Amator...
Czemu paszczę tak rozdziawia?
Nieźle paszcza mnie rozbawia!
Tak mnie paszczą swą rozbawił,
że mnie wody plusk zadławił!
Upomina mnie Lucyna,
ale paszcza i ta mina...
Nie no! Znów nie wytrzymuję
i ze śmiechu eksploduję!
Jak ta paszcza wyglądała?
Całkiem była okazała...
Pół basenu połknąć chciała!!!
Strasznie przy tym się spinała...
Jak to piszę znów się śmieję-
takie paszczychowskie dzieje :)
Ciasno kuźwa się zrobiło,
jak ich tylu tu przybyło!
Pływa Sumo i Amator
i Krokodyl, Aligator...
Trzeba było: dłużej pospać!
w łożu hotelowym zostać!
paszczy swojej nie rozdziawiać
i mnie przy tym nie rozbawiać!

wtorek, 17 grudnia 2013

Konkurs Rybeni i Matki Browar

Szczegóły konkursu:
http://matkabrowar.blogspot.com/2013/12/no-i-jest-konkurs.html

Jak się tyle piwska chlało
to się ksywkę otrzymało!
Ksywka Ci się doczepiła,
Boś za dużo piwska piła!
Wyjścia zatem już nie było
i się ksywkę polubiło!
Matka Browar-Browar Matka,
teraz to jest Twoja łatka!
Matka?!? Dzieci?!? To przykrywka!
Taka moja jest rozgrywka!





Dla Magdy P.

Dziś dla Ciebie, Tobie życzę
ot, spełnienia Twoich życzeń!
I odwagi, wytrwałości
i uśmiechu! Mniej skromności!
Dzisiaj wręcz Mu rozkazuję-
niech Cię kocha, Ten kto umie!
Byś odważnie szła przez świat
w dniu dwudziestych dziewiątych lat :)

Upominek chomikuję,
dam Ci go i ucałuję :)

Wszystkiego najlepszego od Nas dla Ciebie :)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Przedświąteczna werwa!

Z głowy okna i łazienka,
bo wypucowane,
z głowy wszystkie Arka ciuszki-
posegregowane!
Spakowane w małe worki
i odpowietrzone,
w wielkie pudła plastikowe,
równo ułożone.
I zabawki przegrzebane
w pudła pochowane,
zostawione tylko takie,
co są używane.
Pozostały szafki w kuchni
fronty i szuflady,
nie ma, że kręgosłup boli
i że nie dam rady...!
Ruch to zdrowie-
tak Wam powiem!
Kuchni nie odpuszczę!
Tak w tym roku
właśnie zrobię,
choć wcale nie muszę! :)

Ptasie mleczko

Sąsiad z góry
mi podrzucił
słodkie ptasie mleczko
długo się nie
opierałam
i otwarłam wieczko.
Dziś nie liczę
mych kalorii
tylko je zajadam
piszę przy tym
wiersz za wierszem
i z nikim nie gadam!
Tylko ja
i te słodkości,
dobre towarzystwo!
Jak je Dali
to je wzięłam,
samo do mnie przyszło!
To przez wiatry
i wichury-
brytfannę zrzuciły
i na naszym
balkoniku
ją usadowiły.
Sąsiad zatem
zauważył,
co mieszka u góry :)
Kończą mi się
te słodkości...
gdzie są te wichury.....?

niedziela, 15 grudnia 2013

Do Anonimowego- POJEDNANIE !

Anonimie! O Ty Strzelcu!
Mam Cię teraz na widelcu!
Jak dla Ciebie to się skończy?
Chcesz by ścigał Cię list gończy?
Widzę, lubisz ripostować...
mogło Ci się to spodobać...
Dziękuj Bogu! Browar Matka-
przysłużyła się Sąsiadka!
(wiesz...w tych wodnych akrobacjach
i w tych słownych kombinacjach...)
I mnie tym u-ła-go-dzi-ła!
Ciebie przy tym o-czy-ści-ła!
Teraz żeś ułaskawiony
i przez Żonę oczyszczony...!
Że masz lżejszą swoją duszę-
przypominać Ci nie muszę!
Chcę Ci też pogratulować
za Twe wszystkie tutaj słowa!
...
Co z mymi statystykami...?
Kto mnie teraz będzie mamił...?
Więdną uszy, więdną ręce,
że nie będzie tego więcej...

Cięcie nr 1

Pierwsze nasze wydarzenie
wczoraj miejsce miało.
Poszły wczoraj w ruch nożyczki,
tańcowały śmiało!
Babcia wczoraj "ciach" zrobiła
i pukle przycięła.
Na pamiątkę w torebusię
pukla tam upchnęła.
Zawinięty, zakręcony
jeden pukiel mały,
jeden mały kosmyk włosów
całkiem okazały :)
Moje cudne sprężynowe
loki poskręcane...
milion razy poczochrane
i wycałowane...

piątek, 13 grudnia 2013

Na basen marsz!

Oj falujcie wody basenowe!
Oj chluptajcie wody bąbelkowe!
Oj szykujcie się na przyjście Młodych Mam!
Będą pływać i plotkować sam na sam!
Będą się pluskały, będą się chichrały,
bo się im należy chociaż wypad mały :)

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Do Anonimowego nr 5

Patrzcie jaki oblatany!
Myślałby kto "Pan nad pany"...
Statystyki nie kłamały
z Austrii Jego wyświetlały.
Niemcy też się pojawiły,
Włochy mi się wyświetliły...
Nowoczesne Jego łącza
zapuściły u mnie pnącza...
Konkurował jeszcze z Jednym
i oberwał w wierszu...Biedny!

Znowu d...ę mi zawracasz?!
Małoś poznał jeszcze świata?!
Wyszły gratki! Różne kwiatki!
Jak się pisze do Sąsiadki!!!

za to, że się tu pod-szy-łeś
za to, że się pa-no-szy-łeś
za to, że mi wtó-ro-wa-łeś
że się ze mnie w gło-sie śmia-łeś
że się słowem mym ba-wi-łeś
że Sam (?) wszystko wy-my-śli-łeś
że żeś rymem in-try-go-wał
za to żeś swoją twarz cho-wał
za to, że Ci się nu-dzi-ło
że tu innych przy-wa-bi-ło:

ZA TO KARĘ CI WYMIERZAM!
NIE ODEJDZIESZ STĄD!!! ZAMIERZASZ?...

BĘDZIESZ MI TU RIPOSTOWAŁ
CHOĆBYŚ ZUŻYŁ WSZYSTKIE SŁOWA!

NIECH CI Z GŁOWY WNET PARUJE
NIECH CI WSZYSTKO SIĘ RYMUJE!

Teraz głów się i rozmyślaj...
lepiej rymy już wymyślaj...
wkup się znowu w me zasługi,
zacznij spłacać swoje długi! :-)

piątek, 6 grudnia 2013

Śniadanie w Glonojadzie

Tak, śniadanie w Glonojadzie,
co by zacząć dzień inaczej.

AnciaMamcia umówiona,
znowu....Ha! Uszczęśliwiona!

Jutro dzień od kawy zacznę
w towarzystwie! Jak inaczej...?

Wtedy kawa oj smakuje...
Hmmm, co jutrzejszy dzień szykuje....?

Groza w nocy

Nagle mnie coś wybudziło
serce mocno mi waliło,
coś mnie w nocy wystraszyło,
aż mi zimno się zrobiło!

To wichura tak szalała
niczym się nie przejmowała...

Wszystko było takie mroczne,
rozszarpane, niewidoczne...
zamazane, rozbujane,
niczym nie zahamowane...

Uszy szybko przysłoniłam,
w kołdrę głębiej się wpuściłam
i powieki zacisnęłam
znów do snów mych odpłynęłam...

Lekcja nr 1

zdjęcie pochodzi z pl.123rf.com
Tango bardzo zaskoczyło,
bardzo było wczoraj miło.
Pierwsze kroki już za nami,
wszyscyśmy uradowani!
Nawet nam się spodobało,
czyżby tanga było mało...?
Bez kontaktu wzrokowego
idziesz w tangu na całego!
To mężczyzna decyduje,
a kobieta mu wtóruje.
Zetknęliśmy się głowami
unikamy się oczami...
A muzyka? Jezu Chryste...
Jest genialna! Tak! Zaiste!
"Trzeba zatem praktykować"
to trenerów były słowa.
Nie pozwolą nam metraże
na takie tanga wiraże...
Może zejść do podziemnego,
ćwiczyć tango na całego...?
....
Wskoczyliśmy do "Momentu",
tak po prosu, tak z rozpędu...
Ehh, uwielbiam tamto miejsce,
chcę tam znowu usiąść jeszcze!
Kto tam wczoraj nas nawiedził?
Kto przez zęby słowa cedził?
Pan z kwiatkami i z tekstami...
reszta będzie między nami...:)

czwartek, 5 grudnia 2013

Tango argentyńskie- to już dziś.........!

Nie wiem co Nam odwaliło?
Co do głowy Nam strzeliło...
Dzisiaj pierwsze kroki poznam...
może przyjemności doznam?
Ha! Obcasy już czekają!
W mojej głowie już stukają...
Dziś jak będę tańcowała,
obym nóg nie połamała!
I trzymajcie dzisiaj kciuki!
Niech mnie porwą te nauki :)

Akcja Szlachetna Paczka


Chętnie do niej dołączyłam
wszystko z listy zakupiłam
Wszystko z listy odhaczone
i do torby jest wsadzone :)
Dziś Herbatko Ci podrzucę
dziś przed tanga-tańca kursem :)
Mogę dzisiaj Ci podrzucić,
żeby później Cię nie trudzić..?
Mam to jakoś zapakować,
czy Ty sama będziesz chować?...

środa, 4 grudnia 2013

Formułka na nerwa nr 27

Co, myślałeś żeś się wsławił?
Tak żeś komplementy prawił...!
Tak żeś wszystkich tam zabawiał!
Tak żeś żwawo tam rozmawiał...!
Co za faux pas Elegancie!
Rozdrażniłeś AncięMamcię!
Szampan na mnie dziś wylałeś!
Ależ głupią minę miałeś!
Było tak gestykulować?!
Potem w kątach wszędzie chować?!
Marne Twoje etykiety...
Bo w szampanie Twe mankiety...
Za wysoki Mój Niezdaro!
Oj niezgrabna Ty Poczwaro!
Znów podszkolić Ciebie muszę!
Znów szykują się katusze...

Powieki

Hmmm coś kiepskie ich uszczelki...
wyciekają z nich kropelki...
rytmem dziś się nie przejmują
i swobodnie maszerują...

Do Anonimowego nr 4

Milczeniem sprowokowałeś...
Proszę...masz to czego chciałeś!
Ty mi mówisz, że przegrałeś?!
Czy napewno rację miałeś?
Według mnie to ja przegrałam!
Tego się nie spodziewałam...
Ładnie wtedy Cię prosiła?
Czy nie była nazbyt miła?
Widać była! Bo wygrała!
(choć powoli pracowała)
Nie wiesz jak mnie zaskoczyłeś,
jak ją przy mnie posadziłeś...
Teraz do mnie zapukałeś...
czego znów ode mnie chciałeś...?

Chcesz? Uciekaj i nie zwlekaj...!

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Do Anonimowego nr 3,5

Chcesz tak ze mną poigrywać?
Chcesz mi tutaj się tak zgrywać?
Nie zasłaniaj mi się rymem!
Chyba jesteś mi coś winien?!
Czy ja byłam zła dla Ciebie,
że mi nie chcesz nic powiedzieć?
Co żeś przegrał w swoim życiu,
że się chowasz tak w ukryciu?
Popularne Twe uniki
znów podnoszą statystyki....

Po co.....?

Jak tam można z Anonimem...
jak tak można pisać rymem...?
Co to kurde jest za świat?
Boże, ile ja mam lat...?!

niedziela, 1 grudnia 2013

Formułka na nerwa nr 26

Niech Ci jęzor kołkiem stanie!
Niech Ci zje ktoś Twe śniadanie!
Próbowałeś mnie uwodzić!
Chciałeś mnie za mój nos wodzić!
Ty Pedancie Picowany!
Znowu będziesz ukarany!

sobota, 30 listopada 2013

piątek, 29 listopada 2013

Aruś- Eskimosek


Cudny Mój Synusio!
Mały Mój Arusio...
Cieniutki plasterek...
Słodki mój cukierek!
Język to plasterek,
Aruś to cukierek!
Mój różowy nosek...
Mały Eskimosek :)

czwartek, 28 listopada 2013

Formułka na nerwa nr 25

Dzisiaj muszę Cię wyleczyć
(siebie przy tym ubezpieczyć)
Warga Twoja...Oj! Spuchnięta
i u góry jest rozcięta...!
Nic wielkiego się nie stało,
jakby tego było mało
plany mam już wobec Ciebie,
żebyś poczuł się jak w "niebie".
Lecz się teraz byle szybko!
Guz Ci przecież z czoła zniknął!
Znów wypastuj swoje buty,
do kieszeni weź atuty!
Wyjdź mi znowu naprzeciwko
i odezwij mi się tylko...

c.d.n.

AnciaMamcia się relaksuje !

AnciaMamcia znów w akwenie,
taaaak! Pływałam dziś w basenie...
Ale zanim tam dotarłam,
prawie-omal-nie-umarłam!
Znowu czegoś zapomniałam,
znów do domu się wracałam!
Okulary...to rzecz święta,
bo wrażliwe me oczęta.
Pół godziny się spóźniłam,
jak tam wpadłam- ledwo żyłam!
Skórki Mamci pomarszczone,
ciało Mamci namoczone :)
Prawa stopa szwankowała
AnciaMamcia skurcze miała.
Do jacuzzi zatem weszłam
skurcze moje po rozpieszczać,
w stopy moje bulgotało
skurcze moje masowało.
Trochę po kontemplowałam
dużo o czymś rozmyślałam...
Nieźle mnie potraktowało-
wszędzie wodą mi chlupało!
Woda była też na rzęsach,
cała skóra mi się trzęsła.
Napompował mi się strój,
więc stoczyłam wielki bój,
wodę z niego wypuściłam-
do basenu znów wskoczyłam!
Ten mój strój jednoczęściowy...
(co by człowiek nie był goły)
czuję się w nim jak wywłoka!
Duża, czarna, śliska foka!
(Chyba kupię dwuczęściowy,
niechby nadal był sportowy!)
Talię chyba w nim straciłam,
ale przecież nie utyłam...?!
Piruety odstawiałam,
wzdłuż i w poprzek popływałam,
tak mnie woda łagodziła,
wszystkie czarne myśli zmyła...
AnciaMamcia wysuszona,
wymoczona, orzeźwiona :)
Lecz jak żabką znów pływałam,
to mi d...a wystawała!
Matko Browar! Matko ratuj!
Nigdy z tym nie dojdę ładu....!

p.s. piosenka na dziś:
http://www.youtube.com/watch?v=8Rk1YDRjbIo

środa, 27 listopada 2013

Doda news- c.d.2

Znów się Doda
odezwała:
"Dalej będę
w tłum skakała!"
To dopiero
poświęcenie...
bardzo za to
Dodę cenię!
Kto by chciał się
tak poświęcać
i kręgosłup
swój wykręcać?
Tylko skromnie
znów przypomnę:
w pelerynie
niechaj sunie
w swoim
ulubionym tłumie!
Niechaj złapie
w żagle wiatry,
niech przeleci
nawet Tatry...!!!

Do Anonimowego nr 3

Oj nieładnie Ty Zgrywusie!
Chyba karę dać Ci muszę...
nie mam żadnych odpowiedzi!
Dalej nie wiem:.. stoisz, siedzisz?
Trochę mnie ciekawość łechce,
ale chyba wiedzieć nie chcę...:)
Co tam w swojej głowie knujesz,
gdy tak do mnie odpisujesz?
Chcesz tematów mi dostarczyć?
Mogę Ciebie tym obarczyć?
Hej! Pisałeś mi "kochana"
i pisałeś: "będziesz lana",
Pewnie Grey'a przeczytałeś
upust wyobraźni dałeś...
tylko czemu wobec mnie?
No dlaczego?! Pytam Cię!!!
Tak więc nie masz aureoli!
Kto by na to Ci zezwolił?!?
Wolisz PEPSI! Ja też wolę,
kto by wolał coca-colę...?
Co Cię zatem nagle naszło?
Czy coś między nami zaszło...?
Ty musiałeś gdzieś mnie słyszeć...
albo może gdzieś mnie widzieć...
innej opcji nie ma w grze,
czy odpowiesz wreszcie: gdzie?...

Wyznanie nr 6

Ech, to były dobre czasy...
w myślach moich mam zapasy...
Znałam kiedyś Osobnika
co pojawiał się i znikał.
Nie raz przy Nim rozum zjadłam
nie raz w myślach z krzesła spadłam,
nie raz myśli zapomniałam,
nie raz w głos się z siebie śmiałam...
Lepiej nigdy Go nie spotkać
i z wierszami tu pozostać.

A tfu !

Dziś kolejny mamy dzień
dzisiaj siebie wstydzę się :(
W włosy moje wkradł się prąd,
lustro woła: "Idź mi stąd!"
I wydłużył mi się nos.
Taki dzisiaj jest mój los :)

wtorek, 26 listopada 2013

Do Anonimowego nr 2

Mistrzu Ty... prowokacyjny!
Całkiem żeś jest melodyjny!
Czyżbyś miał rytmu wyczucie?
Takie w głowie mam odczucie...
Prowokacja Twa udana
to Ci muszę przyznać sama,
bo przypadek jest to pierwszy,
by Anonim był wśród wierszy!
I ciekawa to historia,
taka moja jest teoria :)
Ha! Zgrywusem Cię nazwałam,
chyba zatem rację miałam...
chyba Ci się spodobało...
odzew Twój spowodowało :)
Dalej nie wiem czy Cię znałam,
czy choć raz Ciebie widziałam...?
Możesz zostać Anonimem,
możesz dalej pisać rymem :)

poniedziałek, 25 listopada 2013

Paski w d...e.

Stoi facet.
W paski gacie
ma na d...ę
naciągnięte
(paski w d...ę
są werżnięte).
Trochę Mu jest
niewygodnie
bo Go w d...ę
cisną spodnie.
Tak się kończy
naciąganie,
gdy za małe
jest ubranie...

Wiesz dlaczego
to powstało?
Bo tematu
brakowało...

Do Anonimowego!

Jedno zdanie
rymowane
AnciMamci
napisane
anonimem
tu dodane
jest przeze mnie
cytowane:

"Choć kochana
będziesz lana".

Co za psikus?!
Co za Zgrywus?!

Ledwo w progach
się pojawił
AncięMamcię
w mig rozbawił!

Czemu twierdzi
żem "kochana"?
A skąd pomysł:
"będziesz lana"?!

Kimże jesteś
do piernika...
że pojawiasz
się i znikasz...?!

czwartek, 21 listopada 2013

Wierszyk Męża

Zawsze wiedziałam, że mój Mąż jest pełen "polotu", ale nie wiedziałam, że aż tak bardzo...cytuję:

"Choć na łoże
to Ci włożę".

Koniec.
Tak po prostu. :)

środa, 20 listopada 2013

Formułka na nerwa nr 24

Niechaj gacie Ci się prują!
Niech Cię słowa moje kłują!
Niech Ci teraz zwiędną uszy,
bo żeś na to znów zasłużył!
Co? Twa mina przestraszona?!?
Szala znowu przeważona!!!

Kakao

Mmm pyszności!
Mmm słodkości!
Co to? To kakao!
Ktoś je wlał tu
dziś do kubka?
Czy samo się wlało?
Ale słodkie!
Muszę wypić
by się nie rozlało!
Cały kubek
dziś wypiję
mmm pyszne kakao...!

Zupa

Co tam w garnku dziś bulgocze?
Może garnek to łaskocze?
Co tam sobie podskakuje?
W garnku zupa się gotuje!
Piękna zupa kolorowa
jest dla wszystkich bardzo zdrowa!
Zupa mmm, ale pachnąca...
lecz na razie jest gorąca!
Mmmm pachnące aromaty
to zasługa Mamy, Taty!
Są jarzynki bez łupinki
dla chłopczyka i dziewczynki.
Zupa może być kremowa,
wtedy również będzie zdrowa!

Kanapki

Przyszła pora na kanapki
co na sobie mają łatki.
Co im łatki utworzyło?
Ser, pomidor i pieczywo,
albo jajko i ogórek
utworzyły wielką chmurę.

Jak to chmurę? Na kanapce?
Tak! Stworzyli piękną łatkę.
Łatki teraz są piętrowe,
bardzo smaczne, kolorowe.

Co to? Tamto pomarszczone-
falowane i zielone?
To sałata!- mówi Tata.

A w słoiku? Tam u góry?
To są mamy konfitury!

Co to? W kostki pokrojone-
i na wierzchu ułożone?
To cebula!- mówi Ula.

Co to? Te kulki bordowe?
One pewnie też są zdrowe?!?
To rzodkiewka!- mówi Ewka.

To ci Wojtuś się dowiedział
i siostrzyczce odpowiedział:
ze szczypiorku będą wąsy,
z pomidora wielkie pąsy!

Możliwości jest bez liku,
dużo więcej niż w wierszyku.
Chcesz mieć zdrowe swe kanapki?
Utwórz kolorowe łatki!
Niech kanapki będą zdrowe,
kolorowe i piętrowe!
Łatka łatkę niech załata,
niech się śmieje Mama, Tata...!

wtorek, 19 listopada 2013

Do O... nr 6

Dzisiaj myśl się pojawiła
a' propos tego żem żywa
Będziesz słuchał moich myśli
potem wszystko mi się przyśni...

Ta kiś w snach moich jest grzeczny
przez to znowu niebezpieczny
Mam nad Tobą dziś przewagę-
to nagroda za zniewagę!

Wcześniej Ty żeś dyrygował-
teraz na mnie przyszła pora!
Więc na dzisiaj mamy remis,
ale wiem, że to się zmieni.

Serce szybciej mi zabiło
tak mi się uprzytomniło,
że my kiedyś się spotkamy...
Jak się razem przywitamy?

Na co wtedy się zdobędziesz?
Lepiej odwróć się na pięcie...
Lecz czy Bóg Ci tak pozwoli?
Może On inaczej woli?

Chciałabym byś się odwrócił!
Byś już nigdy nie powrócił!
Nie chcę słyszeć żeś skruszony!
Nie chcę myśleć żeś zbłądzony!

Czy żeś był już osądzony?
Może usprawiedliwiony...?!
Bóg mi nie dał odpowiedzi...
Dalej nie wiem czy tam siedzisz...

Moglibyśmy być tam równi,
chyba, żeś jest w innej próżni...?

Do O...nr 5

Tak przez moment
pomyślałam, że Ci wybaczyłam,
ale potem
przypomniała mi się bardzo przykra chwila...
Dalej ową scenę widzę,
choć teraz nie płaczę...
Postanawiam, że Ci jednak O.... nie wybaczę!

Mój pierwszy sernik

To ci przepis
zła ambrozja,
że na wierzchu
jest korozja!
Tak się długo
wypiekało,
że na środku
popękało!
 Ty serniku
mój domowy,
obyś teraz
był gotowy!
Znów nabiału
mi brakuje-
AnciaMamcia
coś szwankuje!

Zajączek w jabłku

Dziś Synusiu
wyrzeźbiłeś
pięknego zajączka!

Jabłko wielkie
przytrzymała
Twoja mała rączka!

Kiedyś Mamcia
Ci pokaże
co sam tu stworzyłeś!

Bo jak dla mnie
owe jabłko
pięknie ozdobiłeś!

poniedziałek, 18 listopada 2013

Celebrytki

Celebrytki,

w nich tancerki
niezłe hipokrytki

w nich szafiarki
te od dobrej marki

w nich aktorki
same amatorki

w nich modelki
zimne jak sopelki

lubią bywać
wszystko pokazywać

powiem skrycie
dziwne jest ich życie.

Stwory-twory
co mają humory.

Niech się bawią!
"sukcesami" pławią!

Powiedz skrycie:
lepsze Twoje życie!

Głowa do wymiany

Dziś mam głowę do wymiany,
chce ktoś przejąć moje plany?
Dziś są głupie me komórki
poplątały im się sznurki!

Wszystko w głowie się zmieszało
silny ból spowodowało,
nawet w bólu, w zamieszaniu
nie przeszkadza w rymowaniu...:-)

Oda do syropu klonowego

O Syropie!
Tyś klonowy!
Ale żeś jest
wyborowy!
Dziś mi wpadłeś
w moje szpony!
Tak mi łechtasz
podniebienie,
takie płynne
twe nadzienie
w twej słodkości
ukojenie!
Naleśniki
usmażone
Twoją mazią
wypełnione
są na kuchni
przyrządzone!

Ból kręgosłupa

Wiem, że znów Cię zaniedbałam
to dla Ciebie pływać chciałam,
nawet coś się nauczyłam,
chociaż nadal słabo pływam...

Tak mi w środku promieniujesz
Chyba znowu coś chorujesz...
ot, kolejne mam pragnienie,
żeby znowu być w akwenie!

Będę pływać! Ból twój zgubię
mój bolący kręgosłupie!

Jurto znowu idę pływać, Jupi!!!

sobota, 16 listopada 2013

Lala i Miś na dobranoc

Mówi Misio do Lalusi:
- Chyba ktoś tu spać iść musi
- Czemu Misiu muszę spać?
Wolę z Tobą w piłkę grać!
- Oj Lalusiu daję słowo
jutro też jest  dzień na nowo!
Będziesz więcej siły mieć
tylko jutro musisz chcieć!
- Będę chciała w piłkę grać!
Będę chciała! Tak! Taak! Taaak!
Poszła Lala do łóżeczka
kolorowa poduszeczka
tak Lalusi zaśpiewała:
będziesz sobie smacznie spała
będziesz przez sen wędrowała
obiecuję mi milutko,
że Ci będzie tak cieplutko
tylko zamknij już oczęta,
żebyś była wypoczęta,
jutro nowy wstaje dzień
będziesz znowu bawić się!
Gdy podusia tak śpiewała
to Lalusia posłuchała,
teraz sobie smacznie śpi,
śpi już Lala, śpi już Miś
Ty /Arusiu/ też już spij...

czwartek, 14 listopada 2013

Wyznanie nr 5

Nie patrz na mnie w taki sposób
proszę schowaj swój błysk w oku
przecież jesteś tego świadom,
że to nie jest Twoją wadą!
Nie mów do mnie takich zwrotów
Nie chcę przez nie mieć kłopotów
i zmień proszę sposób bycia
albo lepiej idź mi z życia...!
Bo nie ręczę dziś za siebie
kiedy spojrzę znów na Ciebie....

Wyznanie nr 4

Czemu mówisz co chcę słyszeć?
Skąd to wszystko wiesz?
Umiesz w cudzych myślach czytać,
a może ja śnię?
Wprost wyrywasz moje słowa,
potem mówisz je!
Oczy patrzą, Twoja głowa
skręca się ku mnie....

Wyznanie nr 3

Wszystkie wkoło się błąkały
kiedy z rana Cię widziały
byłeś bardzo niedostępny...
Fakt, że jesteś nieprzeciętny
tak dodawał Ci uroku,
że błyszczałeś nawet w mroku.
Wiem, żeś jest inteligentny
i dlategoś niedostępny.

Wyznanie nr 2

Obracałeś moim mózgiem
i segregowałeś myśli
zmieniałeś poglądy
w wszystko miałeś wglądy
tak robiłeś to bezwstydnie
że Ci zezwalałam
potem zaś się wycofałeś
ja nie spauzowałam
taka Twoja osobistość
moją pochłonęła
gdybyś był mi obojętny
ręką bym machnęła
tak żeśmy się rozmijali
jak na skrzyżowaniu
Ty żeś jechał na zielonym
a ja stałam na czerwonym
ale żeby to spamiętać
chciałam to napisać
mogłeś, mogłam inną drogą
by się nie rozmijać
Tak oboje to mogliśmy
ale czyśmy chcieli?
Dużo przeszkód w drodze stało
i żeśmy minęli...
Tak mijaliśmy przeszkody
lecz każdy z osobna
taka była nam codzienność
lecz jakże istotna....

Do O...nr 4

Na ten moment to ostatni
wiersz będzie dla Ciebie
sama przecież nie rozstrzygnę czyś w piekle czy w niebie
za niedługo, znów,
być może Ci coś wyznam
może nawet się okaże,
że Ci rację przyznam.
Teraz widzisz co te lata
ze mną porobiły?
Czy dostrzegasz, że emocje
moje się zmieniły?
Ale nie zapędzam się z wyznaniem
pisząc to do Ciebie
nie potrafię sama stwierdzić czyś w piekle czy w niebie...
sam fakt, że Ci piszę,
że piszę do Ciebie...

Do O.... nr 3

Teraz widzę jak Ty żyłeś
teraz widzę jak patrzyłeś
teraz widzę to inaczej,
bo dorosła jestem raczej.

Wiesz co zatem mnie zadziwia?
Żeś Ty martwy, a ja żywa...

ale rację Ci przyznaję
Ty wiesz o czym teraz prawię
zostaniemy dziś z myślami,
które będą między nami.

Tylko czemuś się tak stoczył?
Czemuś na złą ścieżkę zboczył?
Tylko czemu to się stało?
Czy Ci życia było mało?

Może teraz wiesz co czuję,
gdy Ci wiersze wypisuję?

Do O... nr 2

Oj pamiętam oczy Twoje
teraz one jakby moje
nie na darmo ktoś mi mówi
"bijesz wzrokiem wkoło ludzi"
po Tobie to mam.

Oj pamiętam Twą posturę
stoję za nią lecz za murem
i pamiętam Twoją skórę
jej koloryt i fakturę
lecz ja inną mam.

Oj pamiętam Twoje ruchy
gdy się działy zawieruchy
kiedy żeś był sztywno-gibki
choć spokojny, przez to szybki
takie same mam.

Ciebie opisuję
o zdanie nie pytam
bo Ty jesteś martwy,
a ja jestem żywa.

wtorek, 12 listopada 2013

Fromułka na nerwa nr 23

Kto z daleka się wyłania?
Kto tak nisko mi się kłania?
O! Pedancik Picowany!
Nieskończony Elegancik...

Co ja widzę? Odnowiony!
Kołnierz znów wykrochmalony!
Już żeś mankiet wyprasował?
Znów żeś buty wypastował?

Znowu żeś jest wymuskany,
idealnie uczesany...
Czekaj, czekaj przyjdzie chwila,
że Cię zmienię w krokodyla!

Patrz! Czerwone mam pazury!
A masz! Turlaj się z tej góry!
Leć daleko, ale na dół!
Krzyczysz: "Czemu?!" Zgaduj! Zgaduj!

Po raz setny Ci powtarzam...!
Po raz setny nie uważasz...!
Lubię Twoje wielkie ślepie!
Oko w oko chcę mieć Ciebie!

Leć daleko! Leć z tej górki!
Przez czerwone me pazurki!
Znów mankiety przykurzone
lśniące włosy rozwichrzone...

Pasta pyłki przyciągnęła,
krew Ci z nosa popłynęła!
O cholera! Przesadziłam...
Pierwszy raz mi rzednie mina...

c.d.n.

Konkurs The Versatile Blogger Awards

Konkurs The Versatile Blogger Awards
szczegóły: http://matkabrowar.blogspot.com/2013/11/weekend-zakupy-i-nominacja.html

To ci hece, to ci gratki
nominacja Browar Matki
siedem rzeczy ujawnionych
tych co wcześniej utajonych:

  •  Ot, kolejny wątek, a to ci wariacja
nie mam dolnych piątek, dziwna kombinacja.
  •  Od zawsze, od dziecka miałam swe marzenie
bardzo bardzo chciałam być na wielkiej scenie.
  • Moja lewa ręka jest bardziej poręczna,
do tej pory jestem tak, tak leworęczna!
  • Teraz Robbie Williams, uwodziciel, psotnik
jak ja Go ubóstwiam! Ulubiony Wodnik!
  • Od małego dziecka mój organizm psoci,
sama nie wiem czemu nabiału nie znosi!
  • Mała byłam wtedy, złośliwej sąsiadce
rozebrałam na złość cały płot ze sztachet!
  • Nie waż się dotykać w pracy mego kubka,
mogę Cię zwyzywać od Czubka, od Głupka!

Ani dziękuję i nominuję:

http://francjapomojemu.blogspot.com/
http://zawodkobieta.blogspot.com/
http://w-krainie-logopedii.blogspot.com/
http://rzeczyzebrane.blogspot.com/
http://www.kidodidoo.com/
http://asiamipomyslowamama.blogspot.com/
http://swiatszymka.blogspot.com/

piątek, 8 listopada 2013

Formułka na nerwa nr 22

Koło d....y mi to lata
co chcesz mi wyszeptać!
Będę stała nieugięta
i będę Cię besztać!
Tak żeś na to dziś zasłużył
Jerychońska Trąbo!
Jeszcze trochę nie wytrzymam,
wysadzę Cię bombą!

Co tak patrzysz? Co za mina?
Przecież to jest Twoja wina!
Jak się patrzy na guzika
(tego co koło stanika),
to się karę znów dostaje-
takie moje są zwyczaje!

czwartek, 7 listopada 2013

Formułka na nerwa nr 21

Nie, nie wstawaj. Siadaj. Siadaj!
Teraz wrócę do konkretów,
lecz pozbędę się żakietu.
Chcę przystawkę tą z tuńczykiem
(Boże, bawię się guzikiem!)
Popatrzyłam ja na Ciebie,
widzę Twoje wielkie ślepię,
że spoczywa na guziku,
co przy bluzce i staniku...!
O Ty Świnio! O Ty podły!
Ty mi mówisz, żeś jest głodny?
Jakiś smaków dostał teraz?
Wiesz, na co Twój wzrok spoziera?!
Ty bezczelny! Ty pedancie!
Picowany Elegancie!

I chlusnęło Ci z kieliszka
i prysnęło na policzka.
Popłynęło na guziki,
prasowane kołnierzyki...
Plamy wielkie się zrobiły,
na czerwono zabarwiły...

Z trzaskiem, z hukiem z obcasami
wyszłam frontowymi drzwiami.

Formułka na nerwa nr 20

c.d.
Właśnie klatkę Ci kupiłam,
etolami ozdobiłam...
Będziesz w klatce siedział wewnątrz,
a ja będę patrzeć z zewnątrz...
Może teraz mi zmądrzejesz?
Bo na razie to głupiejesz...!

Taka moja dobra wola,
że Cię w nos smera etola!

Formułka na nerwa nr 19

Proszę bardzo, wedle życzeń
(znowu zaraz zacznie kwiczeć)
Sam wymierzysz sobie karę,
bo żeś znów przeważył szalę.
Dzisiaj zaś jesteś prosięciem...
Nie kłuć ze mną się zawzięcie...!
To co wolisz? Cięgi? Baty?
Chyba, że chcesz iść za kraty...?

c.d.n.

wtorek, 5 listopada 2013

Odnowa AnciMamci

Pedicury z olejkami
manicury z lakierami
peeling z kawy ulubiony
miodem lekko dosłodzony.

Rękawica ma gumowa
sprytnie kręci swoje koła.
A masz! Wstrętny cellulicie!
Dziś połechcę cię obficie!

I maseczka chlast na twarz
się wklepuje raz po raz.
Zabiegami uraczona
jestem znowu odnowiona :)

poniedziałek, 4 listopada 2013

Przymilanka nr 5

Byłam dziś u dyrygenta
dał mi swą batutę
i od dzisiaj ta batuta
będzie mym atutem.

Będzie mi służyła po to
by dystans zachować,
bo czasami zbyt nachalna
jest Twoja osoba.

By Cię czasem zahamować
jak się będziesz spieszył
jeszcze za to podziękujesz
będziesz się z niej cieszył.

News Pamela

Co ja dzisiaj zobaczyłam!
Swoim oczom nie wierzyłam!
Legendarna Miss Pamela
swoje długie włosy ścięła!
Mnie tam bardzo się podoba,
teraz inna to osoba :)


niedziela, 3 listopada 2013

Sok z gumi-jagód














Wiecie co dostałam?
Nie, nie przypuszczałam!
Jak to zobaczyłam,
prosto wystrzeliłam:
O! Sok z gumi-jagód!
Z krzaka, lecz nie z sadów,
koczował w piwnicy,
w tej samej dzielnicy,
u Piwowarczyków
wśród innych słoików.
To z aronii płody-
jak gumi-jagody :)


O makreli

Płynie flądra do makreli
po południu przy niedzieli.

-Po co flądro się zjawiłaś?
Jest mi smutno, lepiej znikaj!

-Jeszcze nic nie powiedziałam,
a Ty każesz mi zawracać!

A ja tu specjalnie jestem,
przypłynęłam dać Ci lekcje.

-Nie chcę lekcji, jest mi smutno!
Wszystkie nauki dziś na próżno!

Tyś jest flądra, ja makrela,
flądra zawsze jest nieszczera!

Ja nieszczera? Tak powiadasz?
Kto Ci głupot tych nagadał?!

Jak masz takie przekonania-
Twoja sprawa, siedź tu sama!

Jeszcze smutniej jest makreli
po południu przy niedzieli.

piątek, 1 listopada 2013

Formułka na nerwa nr 18

c.d.
Dawno się tak nie uśmiałam,
aż za brzuch swój się trzymałam!
Czy nie przyszło Ci do głowy,
że ten wąż był PLASTIKOWY???
Już Ci nerwy uspokoję...
dobrym słowem Cię ukoję...
Że co?...Mam Cię dotknąć w ramię ?!?
Brzmi- to-  mi- to- podejrzanie...
Czyżbyś kary się domagał...?
Czyżby mało wąż Cię smagał...?

Formułka na nerwa nr 17

Znowuś miarę dziś przekroczył!
(Po tym jak żeś spodnie zmoczył).
Czemuś taki wystraszony?
Zaraz będziesz "nagrodzony"!
Jak się spodnie swoje moczy,
żadna kara nie zaskoczy!
Odwróć tyłem się plecami
i pomachaj wprzód rękami!
A MASZ! TFU! TFU! W KIESZEŃ WĘŻA,
BO ŻEŚ CHCIAŁ BYĆ W ROLI MĘŻA!

Do O.....nr 1

Oj ciekawe gdzieś Ty teraz...?
Czyś w niebiosach, czyś jest w piekłach...?
Tyle złego się zdarzyło....
wiesz co mi się wymyśliło?
Że Cię piekła nie wpuściły,
a niebiosa otworzyły...
Myśli wiedzą, co pomyśleć...
oczy widzą, co chcą widzieć...
Gdyby kiedyś się zdarzyło,
dla mnie niebo otworzyło,
gdybym Ciebie tam ujrzała...
nie wiem czy bym wytrzymała...

Moje Zaproszenie




Setka

Dziś to setny jest mój post,
ale liczba- masz Ci los!
Los mój się mną opiekuje,
bo mi słowo się rymuje.
Niech mi słowa się rymują!
Niech zdarzenia dopisują!
Niech się ludzie zaczytają!
Niech Wam wiersze w uszach grają!

środa, 30 października 2013

U nas już straaaaszyyyy !!!

Święto Duchów już niedługo,
my już zaczynamy
i ozdoby balkonowe
swoje przedstawiamy.

Są starannie wydrążone,
żeby mogły świecić,
żeby sobie oglądały
również inne dzieci.

Może przyjdzie im ochota
i z całą rodziną
też rozprawią się z cukinią,
albo z wielką dynią...?

Wszak sposobów jest bez liku
by je przyozdabiać,
można namalować włosy,
wkład do środka wkładać.

Takie oto nasze cuda
ręcznie wykonane
i co wieczór obiecuję-
będą podświetlane.




Krem z pieczonej papryki

Ostrą zupę dziś serwuję,
bo chłodno na dworze,
niechaj ludzie się rozgrzeją-
zupa Im pomoże.

Wypatroszyć będziesz musiał
paprykę czerwoną,
potem wyciąg z piekarnika
mocno upieczoną.
Musisz teraz się posłużyć
ot, spożywczą folią,
by usunąć zbędną skórę-
skórę powierzchowną.

Niech się parzy w folii, w garnku
nieco dłuższą chwile,
wtedy miąższ Ci sam zostanie
i zaskoczy mile.

Przysmaż czosnek i cebulę
z oliwą na miodzie
niech aromat się rozejdzie
na zewnątrz, na chłodzie!

Takie właściwości ma miód
czosnek, oliwa
wraz z cebulą wyjdzie baza
słodko-uszczypliwa.

Do tej bazy możesz dodać
małe marcheweczki,
dwa ziemniaki i pietruszkę-
pokrój w kawałeczki.

Niech tańcują w Twoim garnku
kręcą piruety,
wpierw z osobna, a niech później
zbiorą się w duety!

Dorzuć czerwoną paprykę
niech duety zmąci,
niech je zmieni i aromat
inny z nich wytrąci!

Na sam koniec pomóż zupie
w jej intensywności
w proszku czosnek i papryka
doda jej świetności.

Możesz zioło jeszcze dodać
jeśli masz uznanie
i za chwilę już gotowe
będzie Twoje danie.

Na ostatek Ci dopowiem,
że zupa udana,
będzie wtedy- przed podaniem-
jeśli zblendowana.


SMACZNEGO !

Jupi, jupi, jupi-jupi-jupi!!!

Lubię takie fajne dzionki,
jak mi w duszy dzwonią dzwonki,
jak mi buzia się uśmiecha,
jak się śmieję z mego pecha,

(i kakao się zrobiło
i czerwone wino piło,
z wielką dynią rozprawiło
i ją śmiesznie przyzdobiło)

jak się w Trójkę przytulamy,
tak bardzo to doceniamy...!
Bo najmniejsze przyjemności
mają największe wartości...!

poniedziałek, 28 października 2013

Mucho-mory, mory-mucho
















I na niego naszła pora,
by opisać muchomora.
Mucho-mory, mory-mucho,
samo pcha się w moje ucho!
Może w Twoje też się wepchnie,
gdy z mym wierszem znów się zetkniesz?
Czy żeś głaskał muchomora?
Oby nie! Ta mała zmora
choć wygląda w słońcu cudnie
w kropki rośnie sobie dumnie,















kolor piękny ma czerwony-
to trujące ma hormony!
Osobistość muchomora
jest ciekawa, bo ta zmora
by go dotknąć tak zachęca,
ależ się nade mną znęca!
Ty Czerwony Muchomorze!
Mały Kropkowany Stworze!
Tak niezwykłą masz prezencję,
że załączam twoje zdjęcie.
Mucho morze, morze-mucho,
ależ wpadłeś w moje ucho...



Rozepchane (?) drzewo

Ależ drzewo
wybrzuszyło!
Rozepchało
je niemiło!
Czemu duży
brzuszek nosi?
Czy je o to
ktoś poprosił?
Czy zanadto
się nie męczy,
kiedy bulwę
z przodu dzierży?


W puszczy niepołomickiej

Słońce, cisza
promyk świta,
świetlik, żuczek
gdzieś pomyka,
tam pod spodem
tymi liśćmi,
nie nadepnij
go nie ściśnij,
bo to jego
są obszary,
co zmieniają się
w hektary.
Na wyprawę
w wielką puszczę
z małym jeszcze
Mateuszem,
z Mają, z Julą
i z Konradem
i z Lucyną
i z Tomaszem,
z bratem Mirkiem,
z Jego Ewą,
z Arkadiuszem
tak daleko
żeśmy sobie
wędrowali
i z wszystkiego
żartowali,
no bo jak tu
nie żartować
kiedy stanik
z drzewa woła





że tu coś się
wydarzyło
( chyba komuś
było miło).
Tak nam liście
szeleściły,
drogę ścieżki
nam tyczyły,
tak nas słońce
ogrzewało
tak nam przyrodą
pachniało,
tak nam było
razem cudnie,
że minęło
wnet południe.
Drzewa barwę
pozmieniały,
stal nierdzewną
przyodziały...
Pójdę z Wami
chętnie jeszcze!
Pójdę w śniegi,
w słońce, w deszcze...!

czwartek, 24 października 2013

eNeLPi














Wiesz co to jest NLP?
Czy znajomo Ci to brzmi?
Ja dostałam zaproszenie
ot, na sztuki uwodzenie.
W towarzystwie damsko-damskim
przyszedł Trener elegancki.
Fakt, trochę nas potrenował
lecz pod koniec Sam spauzował.
Tak żeśmy Go wy-czochrały,
tysiąc pytań mu zadały,
tak żeśmy Go pompowały,
ale Wyszedł z tego cały.
Niechaj Zbiera znowu siły,
bośmy potem się zmówiły,
że My chętne na szkolenia
i na sztuki uwodzenia.
Tu załączam pozdrowienia
dla Damskiego Otoczenia...!

Formułka na nerwa nr 16

Znowu życie Cię ubodło?
Znowu Ci się nie powiodło?
Kogoś na swą stronę ciągnął?
Nic żeś znowu nie osiągnął?

Bo Ty nic już nie osiągniesz!
I nikogo nie przeciągniesz!
Jakbyś ze mną się nie kłócił,
może w łaski byś powrócił...?

wtorek, 22 października 2013

UWAGA: Erotyk nr 1

Dzisiaj będę diabłem,
wbiję widły nagle,
wbiję prosto w Ciebie,
żebyś znów był w niebie...

Usiądę na Tobie-
mądrej Twej osobie ,
piersią Cię przyduszę...
przecież wiesz, że muszę...

Do ucha przybliżę,
suchość z ust swych zliżę,
słowo brzydkie szepnę,
haftki swe rozepnę...

Przysunę się bliżej,
będę nieco wyżej,
zapach Twój poczuję,
ręce Twoje skuję...

c.d.n.

Formułka na nerwa nr 15

Będę stała naprzeciwko
i odezwij mi się tylko...!
To Cię wzrokiem zmylę szybko!
Tak Cię szybko wzrokiem trafię...!
Wiesz co umie, co potrafię!

Bo żeś wtedy był na trawie....

Jak żeś wtedy był na trawie
(po Twojemu "na murawie"),
to ze śmiechu tak pękałam,
że się wtedy popłakałam!

Aleś wtedy się popisał!
Cud, że nikt tego nie widział!
Nie pamiętasz, czy udajesz?
Tyś poślizgnął się w tej trawie!

Taki szpagat żeś odstawił,
tak żeś w tej murawie bawił,
że Cię wtedy zostawiłam-
to za karę, boś przeginał ...!

Taka z Ciebie jest ofiara,
że się znów przelała miara,
bo kto widział się tak ślizgać???
i pod nosem jeszcze gwizdać???

Za niedługo Wszystkich Świętych

Jeszcze trochę
już niedługo
na cmentarze
tłumy pójdą...

Będą groby
przyozdabiać
znicze, kwiaty
też ustawiać...

Będą robić
zamieszanie...
takie to ich
świętowanie...

A to przecież
Wszystkich Świętych!
A co drugi
jest zajęty!

Niechże zwolni!
Niech pomyśli!
Niechże wspomni
Zmarłych Bliźnich!

Toż to Święto
raz do roku!
I tak pięknie
jest o zmroku....

poniedziałek, 21 października 2013

Formułka na nerwa nr 14

Byś ze wstydu był czerwony!
Obyś znalazł te 3 żony!
By Cię tak wymordowały,
byś nie wiedział gdzie masz gały !!!

Konkurs



Szczegóły konkursu:
http://blogimam.pl/artykuly/konkurs-wspllnie-ze-sklepem-wszystko-z-imieniempl-od-1510-do-3010-poznaj-zasady 

Szanowna Redakcjo,
startuję w konkursie,
w którym można wygrać
dla Dziecka podusię.

Szanownej Redakcji
przesyłam artykuł,
dużą mam nadzieję,
by uwagę przykuł.

anciamamcia.

















Pragnę Wam przedstawić
Mego Arkadiusza-
każde inne imię
z pewnością zagłusza.
Takie właśnie imię,
co przez nas nadane,
jeszcze w czasie ciąży
zostało wybrane.
Czemu takie imię
właśnie wybraliśmy?
Długo nad tą kwestią
zbyt nie myśleliśmy.
Kiedyś przeczytałam
znaczenie imienia-
wtedy pomyślałam:
O! To wszystko zmienia!
Bo imię Arkadiusz
pochodzi z krainy,
prosto z wyspy szczęścia,
gdzie dobre nowiny
są powszechną rzeczą,
żadne inne fakty,
ani inne mity
Nic o tym nie przeczą.
Jest taki radosny,
Zawsze się uśmiecha,
Taki jest Nasz Aruś,
Największa Pociecha!
Arkadyjka, Aruś-
możesz różnie wołać,
wtedy się utworzy
melodia wesoła!
Szczerze polecamy
Pana Arkadiusza,
ale nikt nikogo
na siłę nie zmusza!
Dodam tylko jeszcze,
dodam na sam koniec,
że imię Arkadiusz
jest nieobnoszone.

niedziela, 20 października 2013

Myśl tygodnia

Każdy wiek na świecie
ma swoje uroki,
tak jak urok mają
poranki i zmroki,
wola akceptacji
kluczem do sukcesu,
wcześniej zaakceptuj,
bo będziesz u kresu...!

Przymilanka nr 4

Mogę być kocicą
w cętki mieć paznokcie...
Mogę mieć wysokie
szpilki na dwa łokcie...
Mogę raz kolejny
znowu Cię wysłuchać...
To wszystko dla Ciebie,
by Cię udobruchać....

Mówi żołądź do kasztana

Mówi żołądź do kasztana:
"Tak padało dzisiaj z rana,
wszystko bardzo pomoczyło,
mnie całego też umyło!
Tak mi zimno się zrobiło,
otrzepało mnie niemiło,
jak się tak zacząłem trząść,
to musiałem z drzewa zsiąść!
Tak więc spadłem obok Ciebie,
ale Tobie to jest lepiej,
wszak skafander masz z kolcami,
co Cię tuli przed deszczami,
kożuch nawet masz od środka...
kiedy taki los mnie spotka...?"

"Oj żołędziu, nie doceniasz
swego pięknego odzienia!
Ty na głowie masz kapelusz,
a chciałoby go mieć wielu!
Prezentujesz się dostojnie,
że wyglądasz równie strojnie!"
Jak usłyszał komplementy,
to zapomniał, że zziębnięty...!
I rumieńców nawet dostał!
Taki oto morał powstał:
możesz wspierać kiedy chcesz,
nawet kiedy pada deszcz!

sobota, 19 października 2013

Wyznanie nr 1

Nie chcę więcej wypisywać...
nie chcę myśli przywoływać...
ale same mi się pchają...
swoje grosze tu wtrącają...
więc skieruję je ku Tobie!
Ku bogatej Twej osobie...
Nigdy tego nie przeczytasz...
i będziemy razem kwita...!

Dla Zosi i Stasia- specjalnie!

AnciaMamcia zza pazuchy
wyciągnęła spod poduchy
ot, kolejny wierszyk krótki
znów dla Stasia: Ty Malutki!
Tyś dopiero urodzony!
Przez Rodziców upragniony!
Wierszyk będzie też dla Zosi,
samo o to aż się prosi!
Bądź dla Zosi wnet kompanem!
Śmiejcie razem się nad ranem!
Miejcie również swe sekrety!
Ślijcie Rodzicom dekrety!
Przedstawiajcie postulaty!
Raz dla Mamy, raz dla Taty!
Co by mieli z Was radości-
tyle, ile w rybie ości...:)

Co z moimi geniuszami???

Gdzie poszukać mych geniuszów?
Może wlazły mi do uszu?
Pod stopami się zmieściły?
Może tam się przykleiły?
Może kręcą wokół pępka?
Tam gdzie wzrok mój ledwo sięga...?
Może mam je za plecami?
Lub na głowie pod włosami?
Gdzie podziały się geniusze?
Nie wiem gdzie...lecz szukać muszę...!