czwartek, 7 listopada 2013

Formułka na nerwa nr 21

Nie, nie wstawaj. Siadaj. Siadaj!
Teraz wrócę do konkretów,
lecz pozbędę się żakietu.
Chcę przystawkę tą z tuńczykiem
(Boże, bawię się guzikiem!)
Popatrzyłam ja na Ciebie,
widzę Twoje wielkie ślepię,
że spoczywa na guziku,
co przy bluzce i staniku...!
O Ty Świnio! O Ty podły!
Ty mi mówisz, żeś jest głodny?
Jakiś smaków dostał teraz?
Wiesz, na co Twój wzrok spoziera?!
Ty bezczelny! Ty pedancie!
Picowany Elegancie!

I chlusnęło Ci z kieliszka
i prysnęło na policzka.
Popłynęło na guziki,
prasowane kołnierzyki...
Plamy wielkie się zrobiły,
na czerwono zabarwiły...

Z trzaskiem, z hukiem z obcasami
wyszłam frontowymi drzwiami.

5 komentarzy:

  1. rozkręcasz się :P oby tak dalej, bo uwielbiam formułki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. OOO jesteś tu, witam w moich rymowanych progach i zapraszam częściej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)