czwartek, 7 grudnia 2017

Św. Mikołaju

Łaskawość Twoja
hojna jest niezwykle
taki sobie dzień wybrałeś
i Twoim sposobem mnie obdarowałeś.

Znasz mnie aż zanadto chyba.

Szczęście granic nie ma
radość w sercu gości
wszyscy cieszą się z prezentów
a ja z innych różności...

:*)

środa, 22 listopada 2017

Witaj

Widzę to
aż zbyt wyraźnie
kiedy błądzisz gdzieś myślami.
Wiem co myślisz
bo nie patrzysz.
I uciekasz gdzieś oczami.
Błądzisz wzrokiem, myślą, ciałem
błądzisz.
Zdradzasz się oddechem i mimiką twarzy, mięśni
wszystko widzę.
Każdy szczegół pozostaje w mej pamięci.
Dzięki Tobie ja wiem wszystko.
Błądź.
Uciekaj.
Myśl.
Oddychaj.
Witaj w moim świecie.
Witaj...

poniedziałek, 13 listopada 2017

Będę patrzeć

Gubisz się.
Zatracasz
w swoim wiecznym
zagmatwaniu.
Chciałbyś
ale nie potrafisz.
Musisz wciąż tkwić
w udawaniu.
Znam Cię.
Zamiar Twój i filozofia
jest tak śmieszna.
Tak żałosna...
Każda Twoja nędzna puenta
dla mnie wciąż jest
bezlitosna.
I nie moja.
I nie będzie.
I nie była nigdy wszędzie.
Wszystko Ci się pozmieniało,
zagubiło, zagmatwało.
A Ty myślisz, że dojrzałeś
i że wreszcie zrozumiałeś.
A ja widzę błąd za błędem.
Cóż...
ja nadal patrzeć będę.

środa, 8 listopada 2017

Po co..?

Po co mi to dałeś?
Po co mi to wszystko?
Skoro nie pozwalasz na nic
Nie da się korzystać...

Po co mi od Ciebie?
za co to jest kara?
Nie masz serca i litości.
Beznadziejna wiara.

Wysysasz ze mnie wszystko.
Wewnątrz już mnie nie ma.
Tak, mam cię już dosyć.
Do cna i do zera.

Katujesz mnie, zabijasz
z dnia na dzień wciąż mocniej.
Zapewne masz plan,
zapewne owocny...

wtorek, 26 września 2017

Historia Straży Pożarnej



My Strażacy z czernichowskiej ziemi
na Pierwszej Mszy Świętej pobłogosławieni
od pierwszej zbiórki poprzez wszystkie lata
czynić dobro będziem dla bliźniego brata.

My mieszkańcy wsi, Ochotnicy Straży,
my zawsze gotowi cokolwiek się zdarzy!
Wspierać Straż Pożarną to zaszczyt i duma,
choć na horyzoncie raz ogień, raz łuna.

My wyposażeni w hełmy i mundury,
My z wozem strażackim zdusimy kontury pożaru
i niebezpieczeństwa
Taka nasza dobra wola Straży posłuszeństwa.

Od pierwszej motopompy w pięćdziesiątym siódmym
Zmagając się z czasem nie raz jakże trudnym
Przez klęski, powodzie i ognia żywioły
Ratując dobytki, zmiatając popioły…

Wspomnieć bardzo chcemy Pierwszy Zarząd Straży,
Bo bez Nich nic nie mogłoby się tutaj zdarzyć…
Te 60 wiosen, lat, zim i jesieni
Zapisało szereg działań tutaj na tej ziemi,

Zmobilizowało Druhy
w zebraniach niedzielnych,
W obchodach Świąt państwowych,
W obchodach Świąt Kościelnych,

Aż zaangażowali młodsze pokolenia,
A dla Nich zawody, strażackie ćwiczenia,
To daje nadzieję na kolejne lata
I z historią Straży Jednostki zaplata.

A budynek niegdyś lichy- dzisiaj odnowiony
Przypomina trud pracy- dzieło wszystkich zgromadzonych.
Dobry los, ludzki czyn tak zaowocował,
Że pomyślnie na nowo remizę odbudował.

Za chęć, za wysiłek i za wszelkie czyny,
Dzięki którym dziś Jubileusz Straży obchodzimy

W szczególności dziękuję:
-...
-...
-...

Za aktywność i wspólne inicjatywy,
Które ukazują dla Straży lepsze perspektywy!
Kierowcom i Gospodarzowi,
Za całokształt działań, Za gotowość, za zgodność
Co do wszelkich starań.

Fundatorom,
Projektantom
Za gest, słuszność sprawy,
Bo dzięki tym gestom zniknęły obawy.

I Wam Drodzy Mieszkańcy okolicznych wsi,
Że przeszliśmy wspólnie wiele ciężkich dni,
Jednak razem dużo więcej mamy sił,
Choćby ogień swe języki znów w powietrze wił.

Niech Orkiestra znów ożywi
wszystkich tu zebranych
I ozdobi bieg historii
przez Was dokonanych!

Niegdyś konno, a dziś wozem z wyjącą syreną- jesteśmy!
My Druhowie tu, pod naszą sceną.
Niegdyś konie wycie syren z oddali słyszały,
To pierwsze do zaprzęgu z powrozów się rwały…

A dziś? Dzień dla nas tak uroczysty,
Sztandar niesiemy na nim ścieg srebrzysty
„W Służbie Ojczyzny”
I wszystkich nas jednoczy
I od tej chwili los Straży potoczy.

Sztandar jest wspólną nagrodą, uznaniem,
Symbolem zasług, jednostki działaniem.


* Na podstawie książki o Ochotniczej Straży Pożarnej ziemi proszowickiej. Historia została odczytana z okazji Jubileuszu 60-lecia SP przed najwyższymi organami i jednostkami SP. Niniejsza treść jest tylko i wyłącznie moją własnością.

wtorek, 19 września 2017

Oj Chojraku...

Gdybyś zjadł rozumy świata
nic by nie zostało.
Mądrość by Cię wypełniła
a miejsca za mało.

Dziś nie zgrywaj Wszechmocnego
bo nie zasługujesz...
a zobaczysz...przyjdzie pora
że mi eksplodujesz!

I rozsypią się kawałki
lecz czy wartościowe?
Czy może wiatr zwieje
i w swój sposób przechowie?

Czy może deszcz zmyje
albo je rozpuści?
Znikną w ziemi zapomniane
w otchłani czeluści.

Po co Ci tak chojrakować
drogi mój Kompanie?
Dziś słuszności nie ma
Twoje bytowanie...

środa, 23 sierpnia 2017

Do O...#16

Żniwa
zapach mają swój jedyny.

Twoje żniwo
jak mój O... określimy?

Jak określić
zamiar Twój i Twe nawyki

co mieszały się i wirowały
jak kosmyki

zbóż, tych co na łanach..?

Nikt już nigdy się nie dowie
o ich planach.

Choć potrzeba było wiatru
i przestrzeni,

biegu i kierunków ich
nie sposób zmienić.

Wiem to ja. Aż nadto.
Zbyt świadomie.

Wiesz to Ty.
Osobno myślmy.

Niech łan tonie...
zapach zmieni.

Żniwo niech przemoknie
niech się pieni.

Niech spleśnieje
i niech zgnije
niech się zmarni.

A my bądźmy
wciąż dla siebie
popularni...

środa, 12 lipca 2017

Król Bolebor #1

Król się zjawił
wiwatował
Żonę zaś pod pachą
schował.
Król się najadł.
Król się napił
i z poddanych swoich
zakpił.

Król tańcował
nieudolnie
choć klaskali wszyscy
zgodnie.
Król powrócił
do pałacu
na królewskim wielkim
kacu.

Król przebywa w swej
komnacie.
Król, Królowa, kac
i gacie.

Króla nawet coś
zemdliło
i Królowi się
odbiło.
Król po chwili puścił
pawia.
Król poddanych
nie zabawia...
Król porzucił etykietę...
Król odwiedził toaletę...

Król pod nosem głośno gwizdnie
i z wysiłku jak nie pirzgnie!

Zatem Królem być- przesrane.
Życie Króla upaprane...

Jutro będzie wiwatował
w końcu kaca odchorował
i nie spojrzy na podwładnych.

Zdarzeń ciąg nastąpi nagły ...:)

czwartek, 6 lipca 2017

Być dzieckiem jeszcze raz...

Chciałabym być dzieckiem czasem...
móc rozszaleć się z hałasem
Wybiec z domu na podwórze
i pomachać ręką chmurze.

Krzyczeć głośno: Hej Pilocie!
Dziurę widzę w samolocie!
Skakać, śpiewać samogłoski!
A świat byłby znów beztroski...

Móc znów wskoczyć do kałuży...
i by każdy dzień się dłużył...
Porcja lodów niech by była
i pół świata przysłoniła...!


I deszcz złapać znów na język!
I podziwiać w nocy księżyc!
I snuć długie opowieści,
o tym co się w głowie mieści...



Do O...#16

Zasupłane
już na wieki wieków.

Amen.

To od Ciebie
zostawione
i nam dane.

Dane wszystkim
i przez Ciebie
drogi O...
i przez Ciebie
ja historii
nie zakończę.

Wszyscy żeśmy
nadal

bohaterzy.

Los nasz
na nas wszystkich
zęby szczerzy.

Licho ponoć
nigdy
nie zasypia.
I na życie dla nas
ważna to pryncypia.

Musisz przyznać,
że zadanie wykonane.
Że przez Ciebie
tak jest życie
zasupłane.

środa, 21 czerwca 2017

Do O...#15

Pisać mogłabym do Ciebie
tak po stokroć.
Słów mi nie zabraknie
Boża dobroć.
Słowa Tobie wyszukane
coraz nowsze.
Niech zawiodą
przemyślenia
na manowce.
Niech zawiodą tam
gdzie jeszcze ich nie było!
Niech by przez to nic się nigdy nie skończyło.
Spokój błogi
w końcu światło dookoła.
Ptak znów ćwierka
i melodia gra wesoła.

***
Gdyby zgasło
to melodia
się przemieni.
I wystraszy.
Ptak wyfrunie
między swemi.

A my razem
i w pamięci
mojej T...
Widzisz, przyszło
słońce,
przyszło światło
a z nim lato...

I piętnaście
lat nam mija
dziurę wierci
teraz dla mnie
mi umierasz
w mej pamięci.
I nie widzę
już ni złości
ni uśmiechu.
Nie odtwarzam
nie przysłucham
już się echu.
Czy umierasz
teraz,
ostatecznie..?
Gdzie się podział
plan Twój sprytny,
by żyć wiecznie...?
Gdzie Twa mądrość,
kiedy nagle wszystko zdycha?!
Nie chcesz żyć mi po raz drugi?
Mów u licha!

sobota, 17 czerwca 2017

środa, 7 czerwca 2017

Do O...#14

Znowu blednie
rozmazane
to wspomnienie
tak niechciane...
Choć niechciane
niech by było.
Niechaj by cokolwiek żyło.
Błysk,
migawka,
krzyk,
zabawka,
słońce,
drzewo
i huśtawka.
I powoli
obumiera.
Z czasem
nie ma się co spierać.
Czas podobno
leczy rany.
Żart to- przyznaj-
niesłychany...

czwartek, 1 czerwca 2017

Przedstawienie "Pod Grzybkiem".



Miło mi powiadomić Was wszystkich, że dziś w przedszkolu „Mali Artyści” w Krakowie odbyło się moje pierwsze przedstawienie dla dzieci z okazji Dnia Dziecka. Serdecznie dziękuję wszystkim Rodzicom za zaangażowanie, za chęć i wspaniałą postawę. To niezwykle urocze, że nadal pamiętacie jak to jest być dzieckiem. To cudowne, że dla swoich dzieci jesteście w stanie zrobić wszystko, byle tylko wywołać u nich uśmiech. Dzięki Wam ten dzień z pewnością zapamiętam na długo i kto wie, może się jeszcze spotkamy…? Dziękuję również za dochowanie tajemnicy :) Teraz możecie się ujawnić :)
Wszystkim Dzieciom z okazji ich Święta życzę wszystkiego co najlepsze!!!

P.S. Aga K., gdyby nie Ty…😘

wtorek, 18 kwietnia 2017

Po-wielkanocny śnieg...!

Święta minęły bardzo szybko. Święcenie koszyczków jak zwykle odbyło się w Kościele przy ul. Bulwarowej. Po obiedzie poszlismy na dłuuugi spacer wałami wspólnie z dziećmi. Obserwowaliśmy sobie wszystko dookoła i zaskoczył mnie fakt, jak dużo można się dowiedzieć podczas spacerowania ze swoimi dziećmi. Był na to czas i chwila spokoju, której wszyscy potrzebowaliśmy- żeby naładować swoje akumulatorki. Byliśmy wyposażeni w parasolki na wszelki wypadek, bo kwiecień w pełnej krasie oferuje słońce i deszcz. Wróciliśmy późnym popołudniem w sam raz na kolację. Śniadanie wielkanocne i cały pierwszy dzień Świąt spędziliśmy na wsi, tam z kolei kwiecień zaserwował taki powiew wiatru, że nosa by nikt nie wychylił. Mieliśmy za to do dyspozycji kolorowe i pulchne ciasta i inne tradycyjne pyszności wielkanocne. Jestem wciąż (i za każdym razem) pod wrażeniem Organisty w Igołomii i sama nie wiem czy lepiej gra, czy śpiewa..? Coś fantastycznego dzieje się w środku, kiedy słucha się takiej mocy i wychodząc z Kościoła wciąż wszystko dudni w uszach, jakby nadal grało...zupełnie jak w dzieciństwie...
Wczoraj byliśmy w Niepołomicach. Wcześniej przygotowałam obiad, żeby zabrać go do naszego domu i tam zjeść wspólnie przy naszym dużym stole. Bardzo cieszy nas fakt, że mamy możliwość spędzać tam czas. I z każdym dniem chcemy tego bardziej. Były urodziny J. i dzieci świetnie się bawiły. A dzieci przy stole z roku na rok coraz więcej! Wariowały na całego, szkoda tylko, że pogoda wciąż chłodna...
Dziś dla odmiany na zewnątrz pada po-wielkanocny śnieg.
Kwiecień jest doprawdy bezlitosny...!

piątek, 14 kwietnia 2017

Wesołego Alleluja!

Porządki zakończone. Własnie gromadzę wszystkie ozdoby, bo dziś wieczorem zasiadamy do dekoracji i wspólnie z dziećmi zaczynamy wielkanocne świętowanie.
Życzę Wam pięknych Świąt Wielkiej Nocy- spędzonych w rodzinnej atmosferze, jak również kolorowych pisanek i pięknych prac twórczych, świętujcie ze wszystkich sił!

Kurczak z jajka się wykluwa
bo do Świąt już tylko chwila...!
Niechaj wszystko dookoła
czas ten piękny Wam umila!

Wesołego Alleluja !!!


poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Dla Kubiksa :)

Niech Ci będzie tutaj pięknie
niech Ci świat otworem stoi!
Ptaszki niech ćwierkają wdzięcznie
Słońce chmurkę niech przegoni!

Rośnij zdrowo, rośnij duży
sporo bowiem tu podróży...!

Sporo przygód tu dla Ciebie,
niech Ci będzie tu najlepiej!
W świat z impetem wejdź Kubiksie :)
Tak jak w wierszowanym miksie :D

środa, 8 marca 2017

Jak żyć...?

Wszędzie
ogrom
ulepszaczy,
cennych
czasoumilaczy...

Wszystko błyszczy
i się świeci
nowoczesne
modne śmieci...

Kiedy znajdziesz czas
na życie?
Za dnia
w nocy
czy o świcie?



poniedziałek, 6 marca 2017

Kur Diabeł

Hej! Uwaga!
Sprawa nagła!
Pora poznać
kura diabła!
Kto z Was wie,
kto to kur diabeł?

Ja wiem:

Jedno z morskich
to dziwadeł!
Czy to diabeł
jest z ogonem?
I czy kurę
ma za żonę?

W żadnym razie!
Dzieci drogie
nasz kur diabeł
żyje w wodzie.
Pływa w morzu
tak jak ryby.
Na poważnie.
Nie na niby!
Ma on kolce
oraz furczy,
albo coś mu
w brzuchu burczy!
Kolorowy
i z kolcami,
żywi się
skorupiakami
i przybiera
różne barwy
oraz pilnie
strzeże larwy.
I w ogóle
nie ma łusek.
Wielobarwny- Kur Piegusek.

Oryginalny zapis wiersza znajdziesz tu: https://www.balticarium.com/blog/wiersz-o-kur-diable