piątek, 15 maja 2015

5 miesiąc Tymusia

Duduś mój Tymuś kochany,
cierpliwy Synusio Mamy...

dziś piąty miesiąc wybija,
a czas tak ucieka
wciąż mija...
a chciałabym go zatrzymać,
tak, żeby nie musiał już mijać,
bo dobrze nam razem jest w domu...
tak dobrze, jak jeszcze nikomu!
Moja spokoju Ostojo,
bez końca chcę patrzyć
w twarz Twoją!
Tak. Jesteś dzielny jak zuch
i każdy najdrobniejszy
Twój ruch-
dla mnie jest zawsze na medal.
Inaczej zwyczajnie się nie da.
I kocham te Twoje fikołki,
rogale, piski, koziołki,
jak kręcisz się z plecków na brzuszek.
Mój najdzielniejszy Maluszek.
Luxtorpedo Ty Moja!
Moja spokoju Ostoja.
To ja szczęśliwa Mama-
dla Ciebie- dziś wierszowana :)

wtorek, 12 maja 2015

A to banan!

A to banan wyjątkowy-
pierwszy owoc "Tymonkowy"
Jedna trzecia w mig zjedzona,
Tymka buźka ucieszona.
Pierwszy owoc zaliczony.
Tymuś zaś- rozochocony :DDD

Nareszcie!

Od dawna ich szukałam i znaleźć nie mogłam. Minęło sporo czasu, aż w końcu natknęłam się na nie w galerii proszowickiej. Co ja tam robiłam? A no właśnie. Sporo rzeczy. W minioną środę byłam pierwszy raz na jarmarku/targu czy jak kto woli :) Cuda tam można znaleźć! Obeszłam zatem wszystko wzdłuż i wszerz i kupiłam sporo fajnych i potrzebnych rzeczy. A jedną z nich są właśnie one :) Moje wymarzone szklanki. Minimalistyczne, ze ściąganymi uchwytami, idealne do kawy i do herbaty. Jak widać gorący sok pomidorowy z pieprzem też całkiem nieźle w nich wygląda. A jak smakuje....mmmmm :) Okazało się, że nawet na allegro są droższe. Takie zakupy to ja rozumiem!


Podobnie jest z wszystkimi ubraniami dla dzieci i dla dorosłych również. Ceny przez pół! Cudownie było tak sobie przemierzać tam i z powrotem wszystkie lokalne sklepiki. A to wędliny, a to (moim zdaniem) najlepszy sklep z biżuterią i oczywiście ceny w nim również konkurencyjne. A ile tam różnych pięknych tac, wazonów, świeczników, zegarów! W TK MAX ceny są 3 razy droższe... Oj przyda mi się to miejsce na urządzanie domu :) Zapomniałam dodać, że spacerowałam w kaloszach, bo akurat lekko kropił deszczyk. Ale to majowy! I z tej radości aż skakałam po kałużach, a co! Następne zakupy napewno TAM. :)