środa, 12 marca 2014

Instrukcja obserwacji otoczenia nr 2

Kolejna instrukcja obserwacji otoczenia,
żebyś mógł zobaczyć co się lubi zmieniać.

Były lody, śnieg i mróz, gdzie że się podziały?
i czy na odchodne ręką Tobie pomachały?

Bardzo Cię ziębiły? Może w kość Ci dały?
Może sobie zamarzyłeś, by nie powracały?

Usiądź. Pomyśl teraz. Jak to się zdarzyło?
Gdzie się wszystko pochowało i się ulotniło?

Wszystko weszło gdzieś w kanały, może zabłądziło?
Może szpary i szczeliny sobie pomyliło?

Wszystko było oblodzone, twarde zamarznięte,
zimne, białe, śliskie, mokre, chłodem nasiąknięte.

I zaczęło gdzieś uchodzić, aż się rozproszyło.
Czy patrzyłeś, podziwiałeś jak tak uchodziło?

Topniał, wsiąkał śnieg głęboko prosto w czarną ziemię,
potem zniknął, a na drodze ujrzałam kamienie,

co przykryte były, cierpliwie czekały,
teraz znów się wyłoniły, o sobie znać dały.

Oczyszczone, odkażone przez mrozy i chłody,
przez niskie temperatury w zimowe pogody.

Przestój.

Wszystko czeka, by przebudzić się do życia.
Czeka, aby wyjść ze swego ciemnego ukrycia

i znów Cię zadziwić, oszołomić, porozkwitać
i świat przyozdobić, kolorem Cię witać

zapachem Cię urzec, świeżym, różnorodnym,
gwiazdą w nocy, jasnym słońcem w ciepły dzień pogodny.

Przyjdzie pora. Tunel znowu znajdzie wyjście,
w dziuplę światło zajrzy, znowu będą liście.

Znowu będą piękne kwiaty i od nich zapachy,
znowu słońcem poparzone będą ciężkie blachy.

Wszystko czeka. Bądź cierpliwy. Patrz nań i obserwuj,
albo lepiej....plan na wiosnę sobie zarezerwuj.

1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)